O spokojne święta w krainie jezior

Mateusz Cholewiak (z prawej) triumfuje po zdobyciu gola, koledzy gratulują. Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

PIŁKA NOŻNA. NICE I LIGA. Stal Mielec w olsztyńskiej twierdzy.

W Olsztynie znajduje się gotycki zamek, gdzie swoje astronomiczne pomiary przeprowadzał Mikołaj Kopernik. Stomil twierdzę uczynił ze swojego stadionu, gdzie przegrał tylko raz. W świąteczną sobotę niemożliwego postarają się dokonać piłkarze Stali Mielec.

Zespół ze stolicy Warmii i Mazur zdobył na własnym boisku aż 25 punktów, lepszym osiągnięciem mogą się pochwalić jedynie Sandecja Nowy Sącz (27), gdzie stalowcy zagrają tuż po świętach oraz Górnik Zabrze (26). Wiosną stomilowcy są niepokonani i strzelają mnóstwo bramek. Zremisowali z Zagłębiem Sosnowiec, GKS-em Katowice, Podbeskidziem Bielsko-Biała, a ostatnio z Miedzią w Legnicy, choć przegrywali już 0-2. Drużyna Adama Łopatki słynie z charakteru, zupełnie jak Stal Mielec Zbigniewa Smółki. Szkoleniowiec podkarpackiego beniaminka, mającego punkt więcej od Stomilu, przekonuje, iż jego podopieczni nie mogą się doczekać meczu. – Po pechowej porażce z Chojniczanką zawodnicy kipią ze złości i mówią tylko o potrzebie udowodnienia, iż pierwsza porażka w rundzie była wypadkiem przy pracy. Oczywiście wiemy, że w Olsztynie bardzo ciężko o punkty, lecz nie widzę powodów, żeby nam się nie udało.

Smółka to wielki motywator, więc nie przyzna, że okoliczności nie są sprzyjające. Z powodu kartek nie wystąpią bowiem Wasył Panajotow i Kamil Radulj, co oznacza, iż praktycznie przestaje istnieć środek pomocy. – Szansę dostaną inni, dadzą z siebie wszystko, a Stal wciąż będzie drużyną – uspokaja Smółka. Optymistą jest też Piotr Głowacki, jeden z tych, którzy mogą wskoczyć w sobotę do podstawowego składu. Głowacki trafił do Mielca ze Stomilu i pomaga sztabowi w rozpracowywaniu rywala. – Oby moje rady na coś się przydały. Za mecz z Chojniczanką wszyscy nas chwalili, jeśli w Olsztynie zagramy skuteczniej, przywieziemy punkty – mówi 26-letni pomocnik.

STOMIL – STAL M.
sobota, godz. 12

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.