O tym aminokwasie jeszcze usłyszycie

- Można powiedzieć, że badania nad ektoiną znajdują się w fazie półprzemysłowej - mówi dr Jakub Nowak. Fot. Jerzy Mielniczuk
– Można powiedzieć, że badania nad ektoiną znajdują się w fazie półprzemysłowej – mówi dr Jakub Nowak. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Młodziutka placówka będzie miała udział w procesie produkcji niezwykłej substancji. Jest droższa od złota, choćby dlatego, że ratuje życie.

Droższa od złota i przy największych odkryciach polskich naukowców ostatnich lat, w jednym rzędzie wymieniana jest z grafenem. Ektoina leczy i upiększa. W naturze wytwarzają ją mikroorganizmy żyjące w skrajnie niesprzyjających warunkach. Metodę laboratoryjnego jej pozyskiwania odkryła prof. Zofia Stępniewska z KUL. Cenna substancja jest teraz oczyszczana i przygotowywana do produkcji przemysłowej w stalowowolskim Laboratorium Międzyuczelnianym.

Pracownicy LM bez wahania mówią, że to największe dla nich dziś wyzwanie. – Nie da się ukryć, że też duże zaufanie ze strony uznanych naukowców – mówi dr Jakub Nowak, kierujący badaniami. – Współpracujemy z KUL, ale też i innymi uczelniami. Zleceń na badania może nie tej rangi mamy coraz więcej.

Laboratorium ma niecały rok i jest instytucją komunalną. Miasto je założyło i wyposażyło za cenę przeszło 30 mln zł. Aparaturę najwyższej światowej klasy dostrzegają już instytuty naukowe z kraju i zagranicy. Nie bez znaczenia są też „wolne moce przerobowe” dopiero startującej w życie placówki. Kilka zleceń na badania przyszło zza oceanu, ale żadne na razie nie równa się tym nad ektoiną.

Ektoina jest stabilizatorem enzymów, białkowych kompleksów DNA i całych komórek. Chroni komórki przed czynnikami zewnętrznymi, jak choćby promieniowaniem UV i zapobiega przy tym procesom fotostarzenia. Zwiększa odporność na wirusa HIV, a ostatnio lekarze wykorzystują ją w terapii przeciwko chorobie Alzheimera. Prof. Stępniewska badała bakterie mikroflory skał przywęglowych kopalni Bogdanka. Przeżyły miliony lat w środowisku, wydawałoby się wykluczającym życie, właśnie dzięki wytwarzanej przez siebie ektoinie. Potem wystarczyło naturalny proces wytwarzania aminokwasu przenieść na warunki laboratoryjne i opatentować go. Tak też się stało. Przy okazji zespół prof. Stępniewskiej wynalazł znacznie tańszą metodę produkcji ektoiny niż robią to laboratoria na Zachodzie. Trwają rozmowy na temat wprowadzenia nowej metody do przemysłowej produkcji. Będziemy mogli na tym zarabiać niebagatelne pieniądze, bo ektoina jest ponad 10 proc. droższa od złota. Stąd badaniom w Laboratorium Międzyuczelnianym towarzyszą uzasadnione emocje.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.