Obietnice Zalewskiej nie przekonały nauczycieli

Brak porozumienia między MEN a nauczycielami może doprowadzić do zamknięcia szkół. Fot. Archiwum

KRAJ. Niezadowoleni związkowcy rozpoczynają procedury związane ze sporem zbiorowym.

W czwartek minister edukacji narodowej prowadziła rozmowy z oświatową „Solidarnością”, a następnie z Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Przedstawiła swoją ofertę, ale nie zgodziła się na spełnienie postulatu dotyczącego wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty o 1000 zł od stycznia 2019 roku. Zgodnie z zapowiedziami związkowcy podjęli więc uchwałę w sprawie sporu zbiorowego, który może doprowadzić do strajku generalnego w czasie matur lub egzaminów ósmoklasisty.

Jak poinformował ZNP, minister nie zgodziła się także na wzrost wynagrodzenia zasadniczego w 2019 roku ponad stawki, które już zaproponowała w projekcie rozporządzenia ws. wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli (od 121 zł do 166 zł brutto). „Wobec braku konkretnych propozycji ministerstwa edukacji dotyczących możliwości realizacji postulatu płacowego ZNP i zapewnienia realnego wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty, obradujący w późnych godzinach popołudniowych Zarząd Główny ZNP podjął uchwałę w sprawie sporu zbiorowego.” – poinformował w oficjalnym komunikacie ZNP. Spór zbiorowy umożliwi przeprowadzenie strajku ostrzegawczego. – 2-godzinny strajk może się odbyć tylko raz w czasie trwania całego sporu zbiorowego, ale nie blokuje strajku generalnego, który może być jednodniowy czy wielodniowy. Musi go jednak poprzedzić referendum z udziałem co najmniej 50 proc. załogi. Odbędzie się, jeśli taka będzie wola co najmniej połowy załogi – wyjaśnia Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Nauczyciele od dawna nie kryją, że najlepszą datą na przeprowadzanie tej formy protestu byłby okres matur lub egzaminów końcowych.

Oferta MEN

Jakie były propozycje MEN? Wprowadzenie jednorazowego dodatku „stażyści na START” dla nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie. Miałby obowiązywać od 2019 r., ale nie poinformowano, w jakiej kwocie. Kolejna propozycja to comiesięczny dodatek dla pedagogów z w wyróżniającą oceną pracy – bez względu na stopień awansu zawodowego. Nie sprecyzowano, ile miałby wynosić.

Zdaniem Anny Zalewskiej, resort chce rozwiązać problem tzw. godzin karcianych. Jak? – Poprzez zwiększenie godzin do dyspozycji dyrektora (…). To są godziny na zajęcia dodatkowe, tak, żeby rzeczywiście pokazywać, że dbamy o jakość, że podnosimy kształcenie naszych uczniów – podkreśliła Zalewska.

MEN proponuje, aby co roku związki zawodowe określały regulaminy dodatków płacowych nauczycieli – wysokość stawek dodatków. Obiecuje też odbiurokratyzowanie szkół. Instytut Badań Edukacyjnych zaprosi do szerokiej debaty ekspertów, którzy będą mieli za zadanie uproszczenie systemu biurokracji w polskiej, a także odniesie się w szerokiej debacie społecznej do kwestii uproszczenia systemu wynagradzania nauczycieli.

Minister oświadczyła, ze konsultacje ws rozporządzenia płacowego potrwają do 28 stycznia. Kolejne spotkanie zaplanowano na 22 stycznia.

wk

2 Responses to "Obietnice Zalewskiej nie przekonały nauczycieli"

Leave a Reply

Your email address will not be published.