
PIŁKA NOŻNA. MUNDIAL 2018. Oczy całej piłkarskiej Polski będą w najbliższych dniach zwrócone na bieszczadzki ośrodek.
31 piłkarzy, powołanych przez Adama Nawałkę, stawiło się we wtorek w bieszczadzkim Arłamowie, w którym będą przebywać do 7 czerwca. Już w środę będzie on przeżywał najazd kibiców, bowiem na godz. 18 zaplanowano jeden z dwóch otwartych treningów Roberta Lewandowskiego i jego kolegów. „Arłamów wita reprezentację” – napis tej treści oraz makiety piłkarzy, ustawione w holu, jak również olbrzymia, biało-czerwona piłka, znajdująca się na zewnątrz, a także dziesiątki dziennikarzy i kibiców – to znak, że zgrupowanie kadry Polski w bieszczadzkim ośrodku rozpoczęło się na dobre. – Piłkarze będą docierać do Arłamowa drogą lądową i powietrzną, a myślę, że gdyby gdzieś w pobliżu była rzeka, to wybraliby i taki sposób. A tak już na poważnie, to chcemy, żeby jak najszybciej dotarli do hotelu i mogli skupić się na przygotowaniach – mówił w poniedziałek Tomasz Iwan, dyrektor reprezentacji Polski. Spośród piłkarzy, jako pierwszy, we wtorek tuż po godz. 14 zjawił się na zgrupowaniu bramkarz AS Romy, Łukasz Skorupski. Chwilę później pojawił się kolejny z golkiperów, Łukasz Fabiański. Po nim docierali inni kadrowicze, którzy tym razem nie musieli się przeciskać przez tłum fanów, jak to miało miejsce 2 lata temu, podczas zgrupowania przed Euro 2016. Ostatni dodarł do Arłamowa Rober Lewandowski, który podobnie jak kilku innych kadrowiczów, wybrał transport helikopterem. Z powołanych zawodników, we wtorek brakowało w Arłamowie tylko Marcina Kamińskiego, którego przybycie z powodu przeziębienia, opóźni się o jeden dzień.
Wyciągnęli wnioski
W 2016 r. przyjazd reprezentantów Polski do Arłamowa zamienił się w istny cyrk, którego głównymi aktorami byli rozentuzjazmowani widokiem piłkarzy kibice. Fani nie opuszczali wówczas biało-czerwonych na krok, a ci drogę do hotelu musieli pokonywać w asyście ochroniarzy. Tym razem wyglądało to zupełnie inaczej. Odseparowanie zawodników od kibiców i gości hotelowych, stało się bowiem priorytetem podczas tego zgrupowania. Wszystko to ma na celu stworzenie polskiej kadrze jak najlepszych warunki do treningów. A te wymagają ciszy i spokoju. M.in. dla tego boisko treningowe zostało ogrodzone dwoma rzędami płotu z banerami, zaklejono także okna hotelowych korytarzy, wychodzące na boisko, z kolei pokoje z widokiem na zieloną murawę, na której będą trenować biało-czerwoni, zostały zarezerwowane dla kadry. Wszystkie te zabiegi mają sprawić, że nikt postronny nie będzie mógł śledzić zajęć kadry. Nie oznacza to jednak, że kibice w ogóle nie zobaczą z bliska w akcji wybrańców Nawałki. Pierwsza okazja ku temu będzie już w środę popołudniu. – Nie mogliśmy zupełnie otworzyć treningów, bo mogłoby się pojawić nawet kilka tysięcy fanów, a to jest po prostu niemożliwe. Dlatego na środowy i niedzielny trening przygotowaliśmy po 800 wejściówek, które zostały rozdysponowane przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej – wyjaśniał Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN. Wejściówki na oba treningi – co nie było niespodzianką – rozeszły się niczym świeże bułeczki. Również w środę kadrowiczów ma odwiedzić premier Mateusz Morawiecki.
Nawałka bierze na klatę
– Przed każdym treningiem zawodnicy będą mogli skorzystać z siłowni. Niezwykle ważne było, aby boisko było w tym miejscu, gdzie jest obecnie. Piłkarze idąc poprzez pokoje regeneracyjne, przechodzą przez siłownię i wychodzą na boisko. To było bardzo istotne. O godz. 9 rano formacja obronna będzie pracować w siłowni, a potem na boisku. Później przychodzić będzie grupa ofensywna i ćwiczyć w tym samym schemacie, ale trening będzie miał inny charakter. Popołudniu będą trenowali wszyscy razem, to co ćwiczyli formacjami – zdradza plany kadry na najbliższe dni jej trener, Adam Nawałka. Na sobotę (2.06.) zaplanowało on swoim podopiecznym wewnętrzną gierkę, którą będzie sędziował Szymon Marciniak, arbiter, który znalazł się w gronie sędziów na mundial. Podczas sobotniego meczu, zastosowany zostanie także system VAR, który będzie obecny na mistrzostwach świata. – To spotkanie będzie miało decydujący wpływ na to, kto pojedzie na mundial. W trakcie zgrupowania w Arłamowie, będziemy musieli pożegnać 9 piłkarzy, ale biorę to na klatę – wyjaśnia Nawałka, który 23-osobową kadrę na mistrzostwa świata w Rosji ogłosi w najbliższy poniedziałek (4 czerwca).
mj



2 Responses to "Oblężenie Arłamowa"