
PIŁKA RĘCZNA. I LIGA. Choć wysokie zwycięstwo nad MOSiR-em Bochnia szczególnej chluby „Harcerzom” nie przynosi, deprecjacja tego wyniku byłaby sporą niesprawiedliwością. Czuwaj znów bowiem prezentuje się w domu aż miło.
Młodzi goście z Solnego Grodu, którzy przed tygodniem zdobyli pierwsze (!) w tym sezonie punkty, sensacyjnie pokonując KSZO Ostrowiec Św., przyjechali do Przemyśla ze sporą nadzieją na kolejną niespodziankę. Wyraźnie mocno zaaferowani ostatnimi wydarzeniami nie wzięli pod uwagę jednak podobnej kolorystyki strojów. Na szczęście gospodarze okazali się bardzo życzliwi i udostępnili bochnianom koszulki i spodenki… Czuwaj Oldboys. Przemyślanie chyba chwilę myśleli jednak, że po drugiej stronie boiska stoją delikatnie starsi panowie, gdyż lekko zlekceważyli przeciwnika. Dopiero pod koniec I połowy „ruszyli z kopyta”, a szczególnie mocno na nogach stanęli w obronie – między 20 a 30 minutą nie dali sobie rzucić ani jednej bramki. Po przerwie większych problemów już nie było, a odważna taktyka gości – z wycofaniem bramkarza – tylko ułatwiła sprawę.
SRS CZUWAJ Przemyśl 33
MOSiR Bochnia 23
(15-9)
CZUWAJ: Sar, Szczepaniec, Orłowski – Tyburski 1, Makowiejew 9, Kubik, Puszkarski 8, Dejnaka, Kaczor, Stołowski, Kulka, Piechnik 2, Kroczek 6, Kubisztal 7.
BOCHNIA: Gut, Węgrzyn – Imiołek 1, Budziosz 1, Bujak, Najuch 4, Zubik 4, Pach, Nowak 4, M. Janus 3, A. Janus 3, Lysy 2, Spieszny 1, Jewiarz.
Sędziowali: Mateusz Bryła oraz Sławomir Kołodziej (Kielce). Kary: 4 oraz 6 min. Widzów: 300.
tc
[print_gllr id=176011]


