Obrońcy tytułu faworytem do finału

SWC2014ŻUŻEL. DPŚ. Zmiana w kadrze Polski na sobotni finał – Macieja Janowskiego zastąpi Krzysztof Kasprzak.

Szwedzi, gospodarze drugiego półfinału, a zarazem obrońcy Drużynowego Pucharu Świata, są głównym faworytem dzisiejszego turnieju na torze w Vastervik. Do finału, w którym jest już reprezentacja Polski i Anglii, awansuje zwycięzca dzisiejszych zawodów. 2. i 3. zespół zapewni sobie prawo udziału w piątkowym barażu. W ekipie „Trzech Koron” na próżno szukać słabych punktów. Cała podstawowa czwórka powinna solidnie punktować na doskonale znanym torze w Vastervik. Zagrozić może jej jedynie reprezentacja Australii. „Kangury” mają jednak na tę chwilę dwie armaty, w postaci uczestników cyklu Grand Prix: Chris Holder i Jason Doyle. Dużo zatem zależeć będzie od pozostałej trójki, której dyspozycja jest na tę chwilę dużą niewiadomą. – Poza tym, to oni pojadą na własnym terenie. W tych warunkach będą bardzo skuteczni. Wyrazistym liderem tego zespołu powinien być Antonio Lindbaeck, a swoje na pewno zrobi również Andreas Jonsson. Mają też bardzo doświadczonego Petera Ljunga. Ta trójka będzie motorem napędowym tej ekipy. Australijczycy to taka drużyna, której często czegoś brakuje. Forma tych żużlowców w tym roku nie jest do końca stabilna – przekonuje Jacek Frątczak, były menedżer zielonogórskiego Falubazu Zielona Góra, a obecnie ekspert Sportowych Faktów. Dwie kolejne ekipy dzisiejszego półfinału, czyli USA i Niemcy powinni bić się o 3., gwarantujące udział w barażu, miejsce. Tutaj w lepszej sytuacji wydają się być Amerykanie, mający w składzie niezatapialnego 46-letniego Grega Hancocka.

W finale bez Janowskiego i Nichollsa

Do zmiany w polskiej kadrze dojdzie przed sobotnim finałem DPŚ w Manchesterze. Zabraknie w nim miejsca dla Macieja Janowskiego, który był najsłabszym zawodnikiem biało-czerwonych w półfinale w duńskim Vojens. W jego miejsce trener Marek Cieślak desygnuje Krzysztofa Kasprzaka. – To była jedna z trudniejszych decyzji w mojej karierze trenerskiej. To była jedna z najtrudniejszych decyzji w moim trenerskim życiu. Nie było łatwo powiedzieć „mojemu” zawodnikowi, czyli Maćkowi Janowskiemu, że nie pojedzie w finale. Tak jednak zrobiłem. Zadzwoniłem do niego w niedzielę i przekazałem decyzję. Mój stosunek do niego się nie zmienia. To zawodnik, na którego zawsze będę liczyć. Uważam, że wiele razy będzie zdobywać jeszcze w reprezentacji medale. W tym momencie ma jednak problemy. Kasprzak jeździ w Anglii i robi to naprawdę dobrze. Poza tym, bardzo dobrze pojechał w turnieju SEC. To pokazuje, że ma zwyżkę formy. Był praktycznie najlepszym zawodnikiem tych zawodów. Świetnie jedzie także w Szwecji. Jako jedyny z naszej kadry zna tor w Manchesterze. To jest bardzo istotne. Wiem, nie od niego, ale od innych ludzi, którzy byli na tamtych zawodach, że Kasprzak sobie wtedy bardzo dobrze radził. Musiałem schować swoje prywatne sentymenty i dokonać zmiany. Jestem trenerem i muszę podejmować jak najlepsze decyzji dla Polski – mówi cytowany przez portal sportowefakty.pl Marek Cieślak, selekcjoner polskiej reprezentacji.

AWIZOWANE SKŁADY

Australia: 1. Ch. Holder, 2. S. Masters, 3. M. Fricke, 4. J. Doyle, 5. B. Kurtz; USA: 1. G. Hancock, 2. R. Fisher, 3. B. Janniro, 4. R. Wells, 5. L. Becker; Niemcy: 1. M. Smolinski, 2. K. Huckenbeck, 3. T. Kroner, 4. K. Woelbert; Szwecja: 1. A. Lindbaeck, 2. F. Lindgren, 3. A. Jonsson, 4. P. Ljung, 5. J. Andersson.

II PÓŁFINAŁ DPŚ, wtorek, godz. 19 (transmisja Canal+ Sport)

Leave a Reply

Your email address will not be published.