TARNOBRZEG. Młodzieniec był pijany i wymachiwał nożem. Wszedł do pawilonu stacji paliw i zaatakował mężczyznę przy kasie. Była godzina 2 w nocy w sobotę.
– Odgłosy szamotaniny usłyszała na zapleczu żona zaatakowanego właściciela stacji – relacjonuje Anna Klee z zespołu prasowego podkarpackiej policji. – Zamknęła drzwi pawilonu, gazem pieprzowym obezwładniła napastnika i wezwała policję.
Bandytą okazał się 20-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Policjantom wyjaśnił, ze przyszedł na stację paliw żeby ukraść pieniądze. Był pijany. Badanie aklkomatem wykazało prawie 2 promile alkoholu. Po wytrzeźwieniu w areszcie młodzieniec usłyszał zarzut usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Grozi mu do 12 lat więzienia.
kr


