Obwodnica południowa lekarstwem na korki

Budowa obwodnicy południowej pozwoli odciążyć m.in. most Karpacki. Fot. MZD

RZESZÓW. Trasa ma liczyć 5,7 km długości. Inwestycja obejmie m.in. budowę mostu na Wisłoku (970 m) oraz rzece Strug (130 m), a także rozbiórkę 47 obiektów w tym kilku mieszkalnych.

Południowa część Rzeszowa od lat zmaga się z narastającymi drogowymi korkami. Dlatego miasto jeszcze dwa lat temu chciało wybudować obwodnicę południową, która usprawniłaby ruch. Wówczas problemem były protesty mieszkańców Budziwoja, którzy nie chcieli ulicy blisko swych domostw. Teraz temat trasy łączącej ul. Podkarpacką z Sikorskiego powraca, a ratusz już przygotowuje dokumentacje. Inwestycja pochłonie ok. 450-500 mln zł.

Jeszcze w maju o przebieg obwodnicy południowej w interpelacji pytał Marcin Fijołek, szef klubu PiS. Miasto wystosowało odpowiedź dającą dokładny obraz tego jak trasa ma wyglądać. Przygotowane zostały dwa warianty, które różnią się od siebie jedynie początkowym przebiegiem od strony ul. Podkarpackiej. Jeśli chodzi o szczegóły techniczne to tras ma liczyć ok. 5,7 km długości. Wybudowany zostanie most na Wisłoku (970 m) oraz rzece Strug (130 m). Wzdłuż obwodnicy po obu stronach drogi powstaną m.in. ścieżki rowerowe, chodniki, zatoki autobusowe, zjazdy, niezbędne skrzyżowania, system odwodnienia, oznakowanie poziome i pionowe oraz oświetlenie. Co istotne, inwestycja będzie wymagać rozbiórki 47 różnych obiektów (w tym 14 mieszkalnych i 5 niezamieszkałych. – Przebieg przedmiotowej drogi został wytyczony w sposób możliwie najmniej ingerujący w działki zabudowane i ich funkcje, przy zachowaniu funkcjonalności inwestycji – czytamy w odpowiedzi wiceprezydenta Marka Ustrobińskiego.

Przygotowywana dokumentacja

Mimo że jeszcze dwa lat temu analizowane były różne koncepcje budowy obwodnicy (m.in. władze wojewódzkie miały własną propozycję lokalizacji), miasto stawia na pierwotny pomysł. – Obecnie przygotowywana jest dokumentacja trasy, która powstanie między al. Sikorskiego (w okolicy ul. Karola Wojtyły) a zbiegiem ul. Podkarpackiej i Żołnierzy IX Dywizji Piechoty – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Oprócz pozyskania dotacji unijnej na ten cel (koszt budowy trasy to ok. 450 mln zł) miasto musi uzyskać niezbędne pozwolenia. Nieprzychylni obwodnicy są mieszkańcy Budziwoja oraz ekolodzy i to właśnie te grupy miały spory wpływ na to, że jeszcze kilkanaście miesięcy temu ratusz nie uzyskał wymaganych dokumentów do rozpoczęcia inwestycji. W dalszej mierze oznaczało to nieuzyskanie środków zewnętrznych.

Teraz miasto jest już na ostatniej prostej działań i w najbliższych tygodniach przedstawi wymagane dokumenty Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Co później? – Priorytetem jest wystosowanie jeszcze w tym roku wniosku o pozwolenie na budowę oraz wniosku o dofinansowanie – tłumaczy Chłodnicki. – Nie ma za to jeszcze żadnej konkretnej daty rozpoczęcia ewentualnych prac budowlanych, na to jest za wcześnie – dodaje. W sprawie obwodnicy południowej próbowaliśmy także poznać stanowisko przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego, lecz usłyszeliśmy, że odpowiedź będzie możliwa dopiero kolejnego dnia. Do sprawy wrócimy.

Obwodnica południowa pozwoli odciążyć m.in. ul. Powstańców Warszawy, Podwisłocze i Kwiatkowskiego. Trasa ma stać się głównym połączeniem osiedla Biała i Zwięczyca.

Kamil Lech

Leave a Reply

Your email address will not be published.