Oceniamy naszych europosłów

Elżbieta Łukacijewska i Tomasz Poręba to nowicjusze w Parlamencie Europejskim, ale z roku na rok powinniśmy oczekiwać od nich coraz więcej. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Wypłata 6 tys. euro miesięcznie plus diety, zwroty kosztów podróży i zapewniona emerytura! Czy olbrzymie wynagrodzenie podkarpackich eurodeputowanych idzie w parze z ciężką pracą?

Podkarpaccy eurodeputowani – Tomasz Poręba (PiS) i Elżbieta Łukacijewska (PO) – na zarobki na pewno nie mogą narzekać. Podobnie jak wszyscy posłowie z każdego kraju członkowskiego Unii zarabiają 5,9 tys. euro na rękę. Do tego dochodzą diety w wysokości 298 euro za każdy dzień posiedzenia plenarnego, komisji czy frakcji (czyli około 4 tys. euro miesięcznie) oraz 21 tys. euro na działalność biur poselskich, biur krajowych i zlecone ekspertyzy. Pieniądze te pochodzą z budżetów krajowych, dlatego mamy prawo oczekiwać od naszych europosłów ciężkiej pracy. Mijający właśnie półmetek obecnej kadencji jest świetną okazją by przyjrzeć się aktywności naszym podkarpackim reprezentantom w PE.
Tomasz Poręba dumny jest z organizacji debaty połączonej z rezolucją PE na temat prześladowania chrześcijan na świecie oraz wystawy ,,Prawda i pamięć”, oddającej hołd ofiarom katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Na forum Parlamentu Europejskiego eurodeputowany PiS podejmował również wysiłki zmierzające do umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Z kolei Elżbieta Łukacijewska chwali się organizacją w Brukseli seminarium dotyczącego ochrony zdrowia nienarodzonych dzieci oraz rzeszowskiej wystawy “Innowacyjne Podkarpacie”, prezentującej nowoczesne klastry naukowo-przemysłowe z regionu. Ponadto jest autorką poprawek do projektów legislacyjnych funduszy unijnych na lata 2014-2020, zwłaszcza Europejskiego Funduszu Społecznego.

Komisje, delegacje, interpelacje…
Aktywność eurodeputowanych wyraża się również w liczbie wstąpień podczas posiedzeń plenarnych oraz interpelacjach, czyli pytaniach postawionych Radzie i Komisji. Posłanka PO, która wystąpiła na forum europarlamentu 97 razy oraz postawiła 41 interpelacji, a poseł PiS przemawiał 51 razy i postawił 37 interpelacji. Tematyka ich wystąpień w dużej mierze pokrywała się z obszarem zainteresowania prac komisji parlamentarnych oraz delegacji, do których należą. Jak przystało na reprezentantów jednego z najbiedniejszych regionów Unii, zarówno Łukacijewska jak i Poręba są członkami Komisji Rozwoju Regionalnego.

Troska o przyszły elektorat
Praca naszych europosłów nie ogranicza się tylko do Strasburga, Brukseli i Luksemburga, gdzie toczy się życie Parlamentu Europejskiego. Zarówno Łukacijewska jak i Poręba chętnie pokazują się na Podkarpaciu, gdzie zresztą pełnią oficjalne funkcje. Europosłanka PO jest przewodniczącą zarządu regionu tej partii na Podkarpaciu, natomiast Poręba pełni funkcję wiceprzewodniczącego Okręgu Rzeszowskiego Prawa i Sprawiedliwości. Plusy należą się naszym eurodeputowanym za ciekawą inicjatywę lekcji europejskich, podczas których opowiadają uczniom z podkarpackich szkół o istocie i problemach Unii Europejskiej. – Jest to bardzo owocna forma współpracy przez pryzmat wiedzy merytorycznej i praktycznej jaka otrzymują młodzi mieszkańcy Podkarpacia – mówi Dominik Łazarz, dyrektor Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej w Rzeszowie.

Arkadiusz Rogowski

 

17 Responses to "Oceniamy naszych europosłów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.