Oczyszczalnia ścieków rozpyla olejki eteryczne

Marek Rajzer, mistrz oczyszczalni ścieków Woli Dalszej, obiecał, że nie będzie czuć smrodu na osiedlu Podziwierzyniec w Łańcucie. Słowa dotrzymał. Fot. Paweł Bialic
Marek Rajzer, mistrz oczyszczalni ścieków Woli Dalszej, obiecał, że nie będzie czuć smrodu na osiedlu Podziwierzyniec w Łańcucie. Słowa dotrzymał. Fot. Paweł Bialic

ŁAŃCUT. Na osiedlu Podzwierzyniec przestało śmierdzieć.

Przez dwa tygodnie mieszkańcy bloków z osiedla Podzwierzyniec w Łańcucie nie mogli otwierać okien w swoich mieszkaniach, tak potworny smród czuć było z pobliskiej oczyszczalni ścieków w Woli Dalszej. W niedzielę przestało śmierdzieć.

– Śmierdzi na okrągło – donieśli nam w ub. tygodniu mieszkańcy ulicy Kochanowskiego w Łańcucie. – Zostawiliśmy w swojej naiwności otwarte okna na noc. Zapach jest okropny, zalatuje jakąś chemią, jakby lekami. To okropność. Znowu musieliśmy spać w smrodzie.

Marek Rajzer, mistrz oczyszczalni podległej Łańcuckiemu Zakładowi Komunalnemu, powiedział nam w ub. tygodniu, że źródłem nieprzyjemnych zapachów nie mogła być suszarnia, która znajduje się przy oczyszczalni ścieków. Być może kolektorami dostały się ścieki przemysłowe z jednego z zakładów – mówił Rajzer – i bakterie, które wchodzą w reakcję z surowymi ściekami, nie poradziły sobie z tego rodzaju nieczystościami.

W środę Marek Rajzer poinformował nas, że w ciągu pięciu dni sprawa będzie rozwiązana. Rzeczywiście, od 12 czerwca już nie czuć smrodu. – Bakterie już normalnie pracują, są odpowiednio dotlenione i odseparowały osad czynny od ścieków oczyszczonych – poinformował mistrz oczyszczalni ścieków w Woli Dalszej. Potrzeba było na to kilku dni. Dla oczyszczenia powietrza dodatkowo rozpylamy zmieszane z wodą olejki eteryczne.

Mariusz Andres

One Response to "Oczyszczalnia ścieków rozpyla olejki eteryczne"

Leave a Reply

Your email address will not be published.