
TARNOBRZEG. Ile jeszcze można czekać?
Przedsiębiorcy prowadzący swoje firmy przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie w Tarnobrzegu nie mogą się doprosić remontu drogi, którą każdego dnia pokonują oni, ich pracownicy, klienci i partnerzy handlowi.
– To niechlubna wizytówka Tarnobrzega. Droga składająca się z płyt i dziur. Mimo upływu lat nie przyzwyczailiśmy się do niej i wciąż wstydzimy się jej przed naszymi klientami i partnerami handlowymi – mówi jeden z przedsiębiorców, który przyznaje, że swoją działalność przy ul. Skłodowskiej-Curie rozpoczął w 1991 roku. – Od tamtej pory kieruję monity do kolejnych władz, licząc, że ktoś w końcu zauważy potrzebę remontu może nie strategicznej drogi w mieście, ale jednak drogi, przy której działa sporo firm płacących od lat podatki.
Jak wygląda ulica, o której mówi przedsiębiorca? Tak, jakby czas się w tym miejscu zatrzymał. Tymczasowo położone przed laty płyty uszczknięte zębem czasu to horror dla samochodów, które muszą nią codziennie jeździć.
To, co boli przedsiębiorców, to fakt, że częściowy remont drogi był już wpisany w 2015 roku do miejskiego budżetu. Niestety, wypadł z niego decyzją radnych, którzy przesunęli wówczas środki na remont krytej pływalni i jednostek oświatowych.
Prezydent przekonywał wówczas, że chodzi także o to, by remontu nie przeprowadzać w sposób częściowy.
– Nie będzie to rok 2016 i nie dlatego, że nie szanuję przedsiębiorców, których firmy działają przy tej ulicy – mówił Grzegorz Kiełb. – Nie wiem, czy to będzie rok 2017 czy 2018. Ta ulica ma być łącznikiem z obwodnicą i jeśli miasto będzie taką drogę obwodową wykonywało, wtedy będziemy remontowali ulicę Marii Skłodowskiej-Curie.
mrok


