„Od 25 lat nie śpię z nerwów”

Rekordzista z Sobowa nie może załatwić sprawy zasypania rowu od 25 lat. Fot. Bogdan Myśliwiec
Rekordzista z Sobowa nie może załatwić sprawy zasypania rowu od 25 lat. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. – Do prezydentów jeździłem, tylko klamki całowałem – żali się mieszkaniec tarnobrzeskiego osiedla Sobów.

Są takie sprawy, z którymi zwykły człowiek nie jest w stanie poradzić sobie sam. O pomoc prosi wtedy władze miasta, do którego kasy odprowadza podatki. Niestety, chodzenie po prośbie trwa czasem nawet ćwierć wieku.

Kilka dni temu przedstawiciele władz Tarnobrzega spotkali się z mieszkańcami osiedla Sobów. Nie obyło się bez poruszenia tematów trudnych i drażliwych. Jedna ze spraw pozostaje niezałatwiona już 25 lat i mimo kierowania do magistratu usilnych próśb pomocy, od wielu lat przed mieszkańcem Sobowa drzwi są zamykane, a urzędnicy udają, że problemu nie ma lub że rozwiąże się sam.

– Na zasypanie rowu na mojej działce czekam już 25 lat. Od 25 lat nie śpię z nerwów. Do prezydentów jeździłem, tylko klamki całowałem – denerwował się jeden z mieszkańców Sobowa. Obecny włodarz zapewnia, że sprawy nie zbagatelizuje.

– Oczywiście, że to powinno zostać załatwione. Dopiero przed rokiem przeniesiono przepust w wale Trześniówki. W roku przyszłym rów zostanie zasypany – przyznał prezydent Grzegorz Kiełb.

Z kolei naczelnik Wydziału Techniczno-Inwestycyjnego i Drogownictwa zadeklarował rozeznanie możliwości budowy chodnika od zabudowań osiedlowych do cmentarza komunalnego. – Od strony Tarnobrzega jest to niemożliwe, gdyż ograniczają nas Lasy Państwowe. Temat chodnika od strony Sobowa nie był dotąd poruszany, rozeznam możliwości – mówił naczelnik Artur Anioł.

Z dużym zainteresowaniem mieszkańców osiedla spotkała się informacja o możliwości dofinansowania aż w 85 procentach instalacji paneli słonecznych w gospodarstwach domowych. Prezydent informował o założeniach projektu i terminie składania wstępnych deklaracji, odpowiadał na wszystkie dotyczące pozyskiwania z tego źródła energii pytania.

Podczas spotkania o najważniejszych dla osiedla sprawach mówił też przewodniczący osiedla. Złożył sprawozdanie z prac zarządu osiedla w minionym roku, poinformował mieszkańców o rozmowach z łowczymi w sprawie odstrzelenia lisów, które czynią olbrzymie szkody na osiedlu czy rozmowach z kolejami państwowymi w sprawie ustawienie szlabanów na drogach przecinających linię kolejową.

– Jestem zaniepokojony tymi informacjami, tym bardziej że nie wiem, kto i w jaki sposób miałby nad tymi szlabanami nadzór. W jaki sposób zorganizowane miałoby być ich otwieranie – mówił Waldemar Szwedo.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.