Od 2,5 roku pies przychodzi na grób pana

Od 2,5 roku wierny Kajtek przychodzi na grób Krzysztofa. Fot Paweł Bialic
Od 2,5 roku wierny Kajtek przychodzi na grób Krzysztofa. Fot Paweł Bialic

ZGŁOBIEŃ. Wierny pies – przyjaciel nie opuścił ukochanego pana nawet po jego śmierci…

Widok rudobrązowego Kajtka, wtulonego w grób 17-letniego Krzysztofa, nie jest niczym niecodziennym dla odwiedzających cmentarz w Zgłobniu. Wierny kundelek od 2,5 roku przychodzi na mogiłę ukochanego pana, który zginął w tragicznym wypadku w Niechobrzu. Za życia psiak nie opuszczał Krzysztofa nawet na krok. Razem bawili się, spali. Nie opuścił go także po jego śmierci…

– Aż serce się człowiekowi kraje, gdy się go tam widzi przy grobie Krzyśka. Przychodzi niemal codziennie i godzinami czuwa wiernie przy swoim panu. Ma takie smutne, tęskniące oczy – mówi nam mieszkanka Zgłobnia, którą spotykamy nieopodal cmentarza. – To wszystko wręcz nie do pomyślenia, a jednak dzieje się u nas naprawdę – dodaje wzruszona.

Historię niezwykłej przyjaźni opowiada nam mama tragicznie zmarłego Krzysztofa. – Kajtka przywiozła do nas córka z zięciem, niby tylko na trzy tygodnie, ale Krzysiu go tak polubił, że pies został – mówi pani Barbara Chmiel. – Kajtek wszędzie chodził za Krzysztofem, razem grali w piłkę, nawet spali w jednym łóżku. Mama mi opowiadała, że wieczorem, w dniu w którym zdarzył się ten tragiczny wypadek, Kajtek podszedł do niej, wsparł się jej na kolanach i płakał. Łzy lały się mu po pyszczku. „Patrz, jaki mądry pies, wie, że coś strasznego się stało”, pamiętam słowa mamy. Po pogrzebie Krzysztofa pies nie chciał w ogóle odchodzić z cmentarza. Braliśmy go więc na ręce, odwoziliśmy samochodem do domu, ale i tak wracał. Choć minęły już przeszło 2 lata, Kajtek wciąż wiernie odwiedza mojego syna – dodaje.

17-letni Krzysztof zginął we wrześniu 2012 roku w wypadku, w którym śmierć poniosło jeszcze dwóch jego kolegów. Prócz nich samochodem podróżowały jeszcze trzy osoby, które ocalały. Winnym tragedii Sąd Rejonowy w Rzeszowie uznał 24-letniego Karola B. z Nosówki, którego skazał na 10 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

Katarzyna Szczyrek

11 Responses to "Od 2,5 roku pies przychodzi na grób pana"

Leave a Reply

Your email address will not be published.