
PODKARPACIE, KRAJ. Wciąż nie wiadomo, czy w związku z obniżką VAT-u sieci nie podniosą ceny produktów.
Nowa matryca VAT, która według pierwszych doniesień miała obowiązywać od 1 kwietnia br., zaczęła obowiązywać od 1 lipca. Trzymiesięczne przesunięcie było spowodowane epidemią koronawirusa. – Chcemy, by firmy nie musiały martwić się nowymi obowiązkami w tym trudnym dla nich czasie – tłumaczył w marcu szef resortu finansów Tadeusz Kościński.
Praca nad nową matrycą VAT trwała od wiosny ubiegłego roku. Sejm odpowiednią nowelizację ustawy przyjął w lipcu. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Finansów, zmiany mają upraszczać przepisy oraz obniżać stawki na niektóre popularne produkty. – Nie będzie dochodziło do takich sytuacji, jak na przykład w przypadku pączków, gdzie obecnie mamy trzy stawki VAT – wyjaśniał wiceminister finansów Jan Sarnowski.
Coś się zwiększa, coś się zmniejsza
W teorii klienci mają zarobić, gdyż niższy VAT obejmie produkty dla niemowląt, w tym żywność, pieluszki, foteliki samochodowe itd.; produkty higieny osobistej; zupy i żywność dietetyczna; owoce tropikalne i cytrusowe; przyprawy przetworzone, w tym m.in. musztardę, pieprz, gałkę muszkatołową, tymianek; każdego rodzaju pieczywo i ciastka oraz orzechy.
W praktyce okazuje się, że spadek cen w jednej gałęzi idzie w parze z podwyżką w innej. – To nie będą wielkie zmiany. Możemy ich za bardzo nie odczuć. Cała idea opiera się na tym, żeby nie było ubytku w budżecie państwa. Coś drożeje i coś tanieje, w związku z czym zachowany jest odpowiedni bilans – tłumaczy Przemysław Pruszyński z Konfederacji Lewiatan.
Większym podatkiem objęte zostaną m.in. popularne „ośmiorniczki”, czyli owoce morza, które staną się dobrem luksusowym. Wzrasta również VAT na drewno opałowe; lód używany do celów spożywczych, w tym kostki lodu oraz przyprawy nieprzetworzone, np. kmin czy kurkuma.
Co na to największe sieci?
Dotychczas zarówno Lidl, Stokrotka, Kaufland, jak i Biedronka zapowiedziały obniżkę cen produktów na wybrane kategorie. Zachodzi jednak obawa, że właściciele sieci będą chcieli sobie odbić różnicę, gdyż żaden z nich w oficjalnych komunikatach nie podaje czy wzrosną ceny produktów, na które podwyższono VAT. – Firmy mają swoje ceny netto. Jeżeli formy chciałyby zredukować obniżkę, to musieliby zmienić te ceny – wyjaśnia Pruszyński. Niewykluczone, że obniżka i próba redukcji różnicy sprawi, że na zamiast mniej zapłacimy jeszcze więcej niż dotychczas.
Rafał Bolanowski



2 Responses to "Od lipca tańsze pieluchy i owoce tropikalne. Podrożeją „ośmiorniczki”"