Od śmierci dzieliły ją godziny. Podarowali Mai drugie życie

U małych pacjentów rozwarstwienie aorty występuje bardzo rzadko. Fot. Facebook

Podczas codziennych obowiązków Maja poczuła ostry ból w klatce piersiowej. Po natychmiastowym przewiezieniu jej do szpitala lekarze zdiagnozowali u Mai rozwarstwienie aorty. – To schorzenie niezwykle rzadkie u dzieci. Polega na pęknięciu wewnętrznej warstwy ściany naczynia, co powoduje zamknięcie wewnętrznego światła aorty i w efekcie prowadzi do niedokrwienia mózgu i innych narządów.
W przeciągu kilku godzin może dojść do zgonu takiego pacjenta, dlatego Maja wymagała natychmiastowej operacji – informuje dr Dariusz Pypłacz z Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka
w Katowicach (GCZD).

Mała rzeszowianka najpierw trafiła na oddział ratunkowy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, a stamtąd pilnie przetransportowano ją bezpośrednio na blok operacyjny do GCZD w Katowicach, gdzie już na nią czekał zespół operatorów. W czasie blisko 9-godzinnego zabiegu ratującego życie lekarze wszczepili Mai 3-centymetrową protezę aorty wykonaną z tworzywa sztucznego. Operację przeprowadził interdyscyplinarny zespół lekarzy i pielęgniarek, w skład którego wchodzili m.in.: kardiochirurdzy, kardiolog, anestezjolog, radiolog i perfuzjonista (specjalista zajmujący się obsługą sztucznego płucoserca podczas operacji kardiochirurgicznej). U małych pacjentów rozwarstwienie aorty występuje bardzo rzadko i nie jest w standardowym zestawie operacji wykonywanych przez kardiochirurgów dziecięcych, dlatego przy zabiegu lekarze z GCZD korzystali ze wsparcia zespołu kardiochirurgicznego z Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu. Po operacji dziewczynka przez kolejnych 6 tygodni pozostawała w GCZD, gdzie przeszła jeszcze jeden zabieg. Pod koniec listopada w bardzo dobrej kondycji opuściła szpital. Oczywiście wymaga dalszych kontroli kardiologicznych i skrupulatnej opieki, ale jesteśmy dobrej myśli – informuje dr Grzegorz Zalewski, kardiochirurg z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Dlaczego tak późno informują o tak wielkim sukcesie? – Informację o zabiegu przekazano w mediach społecznościowych dopiero teraz, ponieważ po kilku miesiącach można było ocenić, czy ten w pełni się powiódł – słyszymy.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.