
ENEA EKSTRALIGA. Przed PGE Marmą jeszcze trzy spotkania i… koniec sezonu.
Ci, którzy jeszcze w ubiegłym tygodniu łudzili się co do występów PGE Marmy w play-off, w miniony weekend zostali brutalnie z nich odarci. Po wysokich porażkach w Bydgoszczy i Toruniu, rzeszowianie stracili definitywnie szanse na miejsce w pierwszej czwórce.
Po tym co podopieczni Dariusza Śledzia pokazali w Bydgoszczy, a zwłaszcza w Toruniu, może i lepiej stało się, że zabraknie ich w czołowej czwórce. Przynajmniej unikną kolejnego kompromitującego występu, a prawdopodobnie takim scenariuszem zakończyłby się ich półfinałowy bój w play-off.
Chcą wygrać z Gorzowem!
Tym samym dla rzeszowskiego teamu ten sezon praktycznie się skończył. Po 15. meczach ekipa Dariusza Śledzia ma na swoim koncie 16 punktów i w tabeli Enea Ekstraligi zajmuje 6. miejsce. PGE Marmie nie grozi zatem ani walka o czołową czwórkę, ani też o uniknięcie degradacji. Trzy mecze, jakie jeszcze zostały do objechania rzeszowianom (z Gorzowem, Lesznem i Gdańskiem) będą zatem spotkaniami o przysłowiową pietruszkę. Trener Śledź zapewnia jednak, że mimo straty szans na walkę o pierwszą czwórkę, jego zespół podejdzie w bardzo profesjonalnym sposób do najbliższych pojedynków. – Jakimi bylibyśmy sportowcami, gdybyśmy nie jechali wygrać spotkania. Zawsze musimy jechać po zwycięstwo. Raz się udaje, raz nie. Teraz musimy przygotować się do spotkania na naszym torze, aby je wygrać – przekonuje Śledź.
Co dalej?
Wprawdzie na podsumowanie sezonu jeszcze przyjdzie czas, ale już dziś wiadomo, że aby w kolejnym roku rzeszowianie znowu nie musieli kończyć jazdy w sierpniu, potrzebne są zmiany. Na swoim poziomie w tym sezonie jadą tylko Grzegorz Walasek (ten także zaliczył wpadkę w Toruniu) Rafał Okoniewski i chwilami Łukasz Sówka. Reszta na czele z Jasonem Crumpem zdecydowanie spisuje się poniżej oczekiwań, stąd taki, a nie inny wynik PGE Marmy w tym sezonie.
Marcin Jeżowski



One Response to "Odarci ze złudzeń"