
ŻUŻEL. PGE EKSTRALIGA. Już w niedzielę rzeszowianie mają szanse na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli PGE Ekstraligi.
Aby tak się stało, ekipa Janusza Ślączki musi pokonać na własnym torze toruńskie „Anioły”. Po zakończeniu spotkania przy ul. Hetmańskiej, rzeszowianie będą z kolei spoglądać w kierunku Grudziądza, gdzie odbędzie równie ważny mecz w kwestii utrzymania się w gronie najlepszych drużyn w Polsce, w którym miejscowy GKM zmierzy się ze Spartą Wrocław.
Tym razem, przynajmniej teoretycznie powinno być łatwiej, niż w środowym remisowym pojedynku ze SPAR Falubaz Zielona Góra. Torunianie na wyjazdach za wyjątkiem Jasona Doyla i Grigorija Laguty, których średnia biegowa jest tylko nieco wyższa od 2 punktów, prezentują się średnio i na pewno są w zasięgu ekipy Janusza Ślączka. Ten robi, co może by załatać dziury w składzie, bowiem start Ljunga w środowym meczu okazał się wielkim nieporozumieniem. Jest szansa, że do składu wróci po złamaniu nogi Kenni Larsen. – Kenni przyjedzie w piątek na trening i jeśli tylko będzie na siłach, to pojedzie w niedzielę. Jeśli nie, to pojedziemy z trzema krajowymi seniorami. Peter na razie nie jest bowiem brany pod uwagę przy ustalaniu składu – informuje Ślączka, który nie do końca zgadza się z opinią, że w niedzielę o punkty powinno być przynajmniej teoretycznie łatwiej, niż w miniona środę. – Każdy mecz jest trudny i tak też będzie i tym razem. Musimy jak najlepiej przygotować się do tego spotkania i zrobić wszystko, by go wygrać. W ostatecznym rozrachunku każdy punkt, nawet ten z meczu z Falubazem, może okazać się bezcenny – kończy rzeszowski szkoleniowiec.
AWIZOWANE SKŁADY
PGE STAL: 9. G. Hancock, 10. M. Jabłoński, 11. D. Lampart, 12. K. Larsen, 13. P. Kildemand, 14. A. Czaja
KS: 1. Ch. Holder, 2. A. Miedziński, 3. G. Laguta, 4. K. Gomólski, 5. J. Doyle, 6. P. Przedpełski
Sędzia: Piotr Lis. Komisarz: Marcin Skabowski. W pierwszym meczu: 42-48.
PGE STAL – KS TORUÑ
niedziela, godz. 17 (transmisja nSport, Radio Rzeszów)
mj


