Oddał życie, ratując dwie osoby

Akcja reanimacyjna w piątek w Łętowni. Fot. PSP Przemyśl
Akcja reanimacyjna w piątek w Łętowni. Fot. PSP Przemyśl

ŁĘTOWNIA. W miejscu, gdzie doszło do tragedii, jest absolutny zakaz kąpieli. Miejscowi mówią, że pływanie w tym miejscu to istne szaleństwo.

Śmiercią dwóch mężczyzn zakończyło się piątkowe plażowanie nad Sanem w podprzemyskiej Łętowni. Nie żyje 30-latek z powiatu jarosławskiego oraz 19-latek spod Przemyśla, który usiłował go ratować. Trud i najwyższa cena, jaką zapłacił 19-latek nie poszła na marne, bo, jak mówią strażacy, uratował wcześniej tonącą kobietę.

W miejscu, gdzie doszło do tragicznego zdarzenia, nie wolno się kąpać, o czym informują stosowne tablice i o czym wiedzą wszyscy okoliczni mieszkańcy. – Tu są wiry i zmieniające się dno – mówi mieszkaniec Łętowni. – Poleżeć nad wodą można, ale pływanie to szaleństwo – przekonuje.

Jednak para plażowiczów zdecydowała się na kąpiel. Szybko przekonali się, że to bez sensu, bo zdradliwe wiry zaczęły wciągać mężczyznę i kobietę. – Ludzie na brzegu krzyczeli, by położyli się na wodzie – opowiadają naoczni świadkowie. Świadkowie mówią także, że kobietę uratował 19-latek spod Jarosławia, który ruszył tonącym na pomoc. Choć są także osoby twierdzące, że kobieta sama wyszła na brzeg. – Wiem, że pojawiły się dwie wersje. Być może kobieta sama wyszła na brzeg, ale wcześniej jeszcze w wodzie miał jej pomóc 19-latek, który ją pociągnął i odepchnął w kierunku brzegu. Taka jest oficjalna wersja zarówno nasza, jak i policjantów – mówi kpt. Marcin Lachnik, rzecznik prasowy przemyskiej straży pożarnej.

Dramatyczna walka o drugą osobę
Po uratowaniu kobiety 19-latek nie dał za wygraną i bez wahania postanowił pomóc topiącemu się mężczyźnie. Niestety, nie dawał już rady. Tymczasem obserwujący całe zajście na brzegu wezwali straż pożarną. Można by uznać, że w tej sytuacji tonący mieli szczęście w nieszczęściu, bo strażacy z przemyskiej PSP właśnie jechali na ćwiczenia z ratownictwa wodnego do Ostrowa, dlatego na miejscu byli po 5 minutach od wezwania. Gdy prawie jednocześnie z ekipą karetki pogotowia przybyli na miejsce, 19-latek leżał już na brzegu i był reanimowany przez jednego ze świadków. Podjęta akcja reanimacyjna przywróciła oddech i krążenie u niego. W krytycznym stanie został odwieziony do szpitala. Niestety, młody mężczyzna zmarł w piątkowy wieczór nie odzyskawszy przytomności. Strażakom udało się z kolei wydobyć z wody 30- latka, tyle że mężczyzna znajdował się pod wodą około kilkanaście minut, dlatego ratownicy wyłowili już tylko zwłoki.

Monika Kamińska

3 Responses to "Oddał życie, ratując dwie osoby"

Leave a Reply

Your email address will not be published.