Odjechał temat wypożyczalni rowerów

Radni chcieli, żeby miasto przeprowadziło audyt w wypożyczalni rowerów miejskich. Pomysł nie spotkał się z aprobatą. Fot. Wit Hadło
Radni chcieli, żeby miasto przeprowadziło audyt w wypożyczalni rowerów miejskich. Pomysł nie spotkał się z aprobatą. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Nie będzie audytu w RoweResie.

– Na osiem tysięcy rowerów tylko osiem należało do wypożyczalni RoweRes! To zaledwie 0,1 proc. wszystkich rowerów. Dla porównania, w Warszawie to od 5 do 7 proc. – mówił na sesji Rady Miasta Rzeszowa Robert Kultys (PiS), przytaczając wyniki badań stowarzyszenia RoweryRzeszow.pl, które sprawdziło, ile osób korzysta z miejskiej wypożyczalni rowerów. – Siedem na dwadzieścia stacji bazowych nie działa. Użyczyliśmy firmie prawa do korzystania z nazwy Rzeszów, więc powinniśmy zadbać o to, aby była dobra wizytówką – apelował.

Rzeczywiście, do redakcji Super Nowości zgłaszają się mieszkańcy zwracający uwagę na zdewastowane rowery przypięte do stacji RoweResu, które, w ich ocenie, nie sprzyjają estetyce miasta. Radny postanowił zająć się tematem i zaapelować do władz miasta oraz pozostałych radnych o to, aby przyjrzeli się bliżej tematowi funkcjonowania wypożyczalni rowerów miejskich.

Zlokolizowane pod kątem reklam
RoweRes w Rzeszowie działa już od około dwóch lat. Swoje stacje ma także w Toruniu i Wiązownicy. – Trzeba zdiagnozować przyczynę słabego działania wypożyczalni, zmienić lokalizację stacji bazowych, uprościć skomplikowana procedurę wypożyczania  sprzętu – proponował Kultys. Sugerował, że stacje są zlokolizowane pod kątem reklam (miasto wydzierżawiło jej tereny pod stacje – przyp. red.), na którym  firma zarabia, a nie dogodną lokalizacją dla potencjalnych klientów. Wezwał także miasto do przeprowadzenia audytu.

– Rozmawiałem z właścicielką firmy. Koncepcja, że utrzymuje się tylko z reklam jest nie prawdą. Sugestia, że chodzi tylko o reklamę, jest zła, bo i tak nie przynosi ona dochodu – przekonywał Andrzej Dec (PO).

To nie problem miasta
Władze miasta zapewniły, że przy wprowadzaniu firmy na rynek chodziło o ideę zachęcenia społeczeństwa do korzystania z rowerów, ale przy tej okazji nie można ingerować w sposób prowadzenia działalności i wchodzić z audytem.

– Miasto nie ponosi żadnych kosztów, więc nie ma powodów do kontroli – mówił Bogusław Sak z proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa. W podobnym tonie wypowiedział się Wiesław Buż (SLD): – Wchodzimy w prywatną sferę. Skoro mieszkańcy wolą jeździć swoimi rowerami, to kłopot dla tej firmy, a nie dla nas. Mieliśmy rozmawiać o problemie, więc cel został osiągnięty, ale to właściciel powinien poszukać nowych rozwiązań.

Uchwała zaproponowana przez PiS nie została przyjęta. Za zagłosowało 8 radnych, przeciw było 10, a od głosu wstrzymało się 4.

Ewelina Nawrot

One Response to "Odjechał temat wypożyczalni rowerów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.