Odmulanie zalewu coraz bliżej?

- Według decyzji środowiskowej, odmulenie wystarczy na 5 lat - mówi Małgorzata Wajda, dyrektor RZGW w Rzeszowie. Fot. Blanka Szlachcińska
– Według decyzji środowiskowej, odmulenie wystarczy na 5 lat – mówi Małgorzata Wajda, dyrektor RZGW w Rzeszowie. Fot. Blanka Szlachcińska

RZESZÓW. Mieszkańcy muszą się przygotować, że prace oczyszczające będą powodowały czasowe ograniczenia w korzystaniu z zalewu.

Po wielu latach jest szansa na odmulenie rzeszowskiego zalewu na Wisłoku. Oddział Wód Polskich w Rzeszowie podpisał umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie na realizację tego ważnego zadania. Jednak nadal nad odmulaniem wiszą ekolodzy, którzy chcą zablokować tę inwestycję. Jak ma wyglądać samo oczyszczanie?

– W maju zakończyliśmy przejmowanie dokumentacji. 25 maja doszło do podpisania umowy z NFOŚiGW reprezentującym program Infrastruktura i Środowisko, z których to środków będzie finansowanie odmulenie. W tej chwili czekamy na uprawomocnienie decyzji i przepisanie ich na nowego inwestora, czyli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. To zadanie jest dla nas jednym z najważniejszych – mówi Małgorzata Wajda, dyrektor RZGW w Rzeszowie.

Sam przetarg potrwa 3-4 miesiące. Ma on zostać ogłoszony w systemie zaprojektuj-wybuduj. Wstępna koncepcja przewiduje rok na dokumentację, 4 lata na same roboty, a potem 5 lat na utrzymanie trwałości projektu. RZGW chce ten 5-letni okres trwałości projektu wydłużyć. Zalew nie będzie oczyszczany na całej powierzchni. Oszczędzony zostanie obszar Natura 2000, który jest położony w górnej części zbiornika.

– Chcemy z robotami ruszyć w przyszłym roku, ale szereg wyzwań przed nami. O tyle jest to trudne, że nie możemy z niego spuścić wody. Z tego, co mówi decyzja środowiskowa częściowo odmulanie będzie odbywało się refulerem, częściowo będzie muł pobierany sprzętem mechanicznym, z odkładaniem urobku na barkę i przewożeniem w miejsca deponii (miejsca składowania – red.) – mówi Wajda.

Wspomniane miejsca składowania są położone w towarzystwie lasów łęgowych, będących pod szczególną ochroną, a także blisko wybudowanych nad Wisłokiem obiektów wielomieszkaniowych tuż nad brzegiem zalewu.

– Nie ma na tyle dobrze rozwiniętej sieci dróg lokalnych o odpowiedniej podbudowie, żeby można było ponad 600 tys. m sześć. urobku wywieźć. Naprawy dróg nie mamy ujętej w kosztorysie – mówi Wajda. – Będziemy starali się iść w takim kierunku, żeby poprawić, co się jeszcze da.

Jak mówią rzeszowscy specjaliści, jednorazowe odmulenie da dużo, ale nie załatwi sprawy, bo tego typu zbiornik powinien być oczyszczany na bieżąco.

Nie ma 100 proc. pewności
Przypomnijmy, że jeszcze przed 2010 rokiem pojawiła się firma, która chciała odmulać zalew za urobek wyciągnięty z dna, ale inwestycja stanęła w miejscu, bo sprawę zablokowali ekolodzy. Okazuje się, że ta groźba znowu wisi nad zalewem.

Dyrektor RZGW przyznaje, że jest możliwość, że ekolodzy zatrzymają odmulanie zalewu. Obecnie sprawy toczą się w sądzie, bo wpłynęły odwołania od wydanej decyzji środowiskowej, która określa sposób prowadzenia prac. – Niebezpieczeństwo takie nam grozi, natomiast będziemy starać się przekonać ich, że potrafimy znaleźć takie rozwiązanie, że zmienią swoje zdanie – mówi Wajda.

Inwestycja pochłonie 49 mln zł, z czego 42 mln środków unijnych, a 7 mln zł z krajowego budżetu.

Blanka Szlachcińska

12 Responses to "Odmulanie zalewu coraz bliżej?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.