
Wspólnymi siłami Straży Leśnej Nadleśnictwa Krasiczyn i funkcjonariuszy Policji z Komisariatu w Dubiecku namierzono sprawcę zakładania wnyków na zwierzynę w okolicy wsi Skopów w zasięgu leśnictwa Średnia koło Przemyśla. Kłusownikiem okazał się 74-letni mężczyzna, który przyznał się do winy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
– To efekt dłuższej pracy operacyjnej – informuje Straż Leśna. – W terenie, w pobliżu miejsca zamieszkania sprawcy, znaleziono siedem linek stalowych założonych jako pułapki na zwierzynę.
Kłusownikiem 74-latek
Funkcjonariuszom udało się ustalić kłusownika. Okazał się nim 74-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego. Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci zabezpieczyli również niebezpieczne urządzenia na zwierzynę. – Sprawca usłyszał zarzut z art. 53. prawa łowieckiego, do którego się przyznał. Mundurowi ustalają, czy kłusownik nie pozyskiwał w ten sposób zwierzyny wcześniej. Sprawcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności – informuje przemyska Policja. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komisariat Policji w Dubiecku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lubaczowie. – Wnykarstwo to najbardziej okrutny rodzaj kłusownictwa, gdyż złapane w pułapkę zwierzę, nie mogąc się uwolnić, szarpie się, powodując zacisk linki i bardzo często umiera w męczarniach, zanim sam kłusownik je znajdzie – mówi Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia RDLP w Krośnie.
W 2020 r. na terenie RDLP w Krośnie ujawniono 13 przypadków kłusownictwa na leśnej zwierzynie. – Łupem leśnych przestępców padło 11 jeleni, 1 szakal i 1 borsuk. Straż leśna zlikwidowała też 146 narzędzi kłusowniczych. To o połowę mniej niż rok wcześniej, ale problem z nielegalnym polowaniem wciąż pojawia się w niektórych okolicach – przyznaje Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
Wykryto 37 sprawców
Statystyki wskazują, że w latach 2007 – 2020 na terenie administrowanym przez RDLP w Krośnie skłusowanych zostało 265 dzikich zwierząt, w tym 134 jelenie i 65 saren. W ostatnim 5-leciu obserwuje się tendencję spadkową kłusownictwa dzików i lisów. Ofiarami nielegalnego procederu padają też wilki i pojedyncze osobniki łosia, borsuka, bobra, kuny i szakala złocistego. – Popularność wnyków jako narzędzia kłusowniczego zdaje się maleć. Kilkanaście lat temu zbierano ich rocznie ponad 600, kilka lat temu około 300, a w roku 2020 – 147. Incydentalnie w podkarpackich lasach pojawiają się potrzaski lub używana jest nielegalnie broń palna, kusze, klatki, sieci i inne przyrządy do odłowu zwierząt – wylicza Edward Marszałek.
Kłusownictwo ściągane jest z art. 53. prawa łowieckiego, grozi za nie kara do 5 lat więzienia. Prócz tego sąd orzeka kary pieniężne za zabicie zwierząt. W ciągu ostatnich 13 lat Straż Leśna wykryła i doprowadziła do ukarania 37 sprawców.


