
RZESZÓW. Jeżeli choćby jedna osoba będzie wrzucać do pojemnika niedozwolone śmieci, to ukarani zostaną wszyscy mieszkańcy bloku.
Wystarczy, że jeden lokator bloku wrzuci do pojemnika z segregowanymi śmieciami (tzw. frakcja „mokra”) sprzęt elektryczny i za te zakazane śmieci ukarani zostaną wszyscy mieszkańcy. Mimo że sami segregują swoje odpady i wrzucają je do odpowiedniego kontenera. W takim przypadku będzie obowiązywać odpowiedzialność zbiorowa.
Mieszkańcy rzeszowskich osiedli już się buntują, bo zauważyli, że do pojemników na segregowane odpady ktoś wrzuca niedozwolone śmieci. Boją się, że z powodu niecnego czynu jednego lokatora, spółdzielnia podwyższy im miesięczne opłaty za odbiór odpadów. Lokatorzy domagają się od zarządów spółdzielni zabezpieczenia wejść do śmietników. Niestety, w większości osiedlowych zsypów na odpady, nic nie zrobiono w tej sprawie.
Np. do pojemnika można wrzucić brudne odpady z folii, plastików, zatłuszczonej makulatury, odpady kuchenne. Nie mogą tam natomiast trafić przeterminowane leki, zużyte baterie i akumulatory, zużyty sprzęt elektryczny, fragmenty mebli, odpadów budowlanych czy odpadów zielonych (skoszona trawa, liście, gałęzie). Okazuje się jednak, że takie zakazane odpady można tam znaleźć.
Kara zostanie rozłożona na lokatorów
Zgodnie z przepisami, jeżeli firma przyjedzie po odbiór śmieci i stwierdzi, że w pojemniku są niedozwolone odpady, to nałoży karę na spółdzielnię. Zarząd spółdzielni nie będzie miał innego wyjścia i karę rozłoży na wszystkich lokatorów bloków, nawet na tych, którzy segregują śmieci. Miesięczne opłaty za wywóz śmieci więc wzrosną.
– Jeżeli jeden z lokatorów wyłamie się i nie posegreguje śmieci, to finansowo odpowiedzą za to wszyscy właściciele lokali w bloku – mówi Jerzy Kordas, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec” w Rzeszowie. – Jeżeli przyjedzie do nas pracownik MPGK i zobaczy w pojemniku np. przeterminowane leki lub zużyte baterie, odpady budowlane, to będzie wiadomo, że trafiły tam niedozwolone odpady. Na tej podstawie będzie można stwierdzić, że to niedozwolone odpady. Nałożona zostanie na spółdzielnię kara i wtedy zmuszeni będziemy podnieść lokatorom opłaty za odbiór śmieci.
Spółdzielnie lepiej zabezpieczą śmietniki?
Zdaniem ekspertów, nie ma sposobu na wyłapanie osób, które będą podrzucać niedozwolone odpady do pojemników. Najlepiej byłoby skutecznie zamykać śmietniki, a klucze podarować lokatorom, żeby za każdym razem sami sobie otwierali drzwiczki do zsypów na odpady. Jednak Jerzy Bać, główny specjalista ds. eksploatacji w MZBM w Rzeszowie uważa, że wyłapywaniem przypadków podrzucania nielegalnych śmieci zajmie się straż miejska.
– Staramy się zabezpieczyć śmietniki – mówi Bać. – Może się zdarzyć, że do osiedlowego śmietnika wrzuci zakazane odpady mieszkaniec domu i odpowiedzialność spadnie na wszystkich lokatorów. Ale będziemy liczyć na mieszkańców bloku, którzy doniosą, że ktoś obcy podrzuca odpady. Chcemy pouczać i uświadamiać lokatorów, żeby segregowali śmieci. Może nie będziemy musieli stosować odpowiedzialności zbiorowej i karać wszystkich mieszkańców bloków.
Nie wiemy czy miasto ma jakiś sposób na intruzów, którzy podrzucają zakazane odpady do śmietników. Niestety, we wtorek przez cały dzień nie udało nam się skontaktować z Marcinem Miąsikiem, dyrektorem Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta.
Mariusz Andres



13 Responses to "Odpowiedzialność zbiorowa: Jeden lokator nie posegreguje śmieci, zapłacą wszyscy"