Odsłaniamy kulisy policyjnej akcji na osiedlu 1000-lecia

Zabezpieczone w mieszkaniu na osiedlu 1000-lecia przedmioty i tajemniczy biały proszek. Fot. KMP Rzeszów
Zabezpieczone w mieszkaniu na osiedlu 1000-lecia przedmioty i tajemniczy biały proszek. Fot. KMP Rzeszów (2)

RZESZÓW. Setki fiolek, ampułek, odczynniki chemiczne, strzykawki, igły, waga laboratoryjna – to tylko część z rzeczy, jakie policjanci odkryli w wynajmowany mieszkaniu.

W ubiegłym tygodniu Super Nowości pisały jako pierwsze o dużej akcji policyjnej w jednym z mieszkań na osiedlu 1000-lecia, gdzie policjanci odkryli kilka kilogramów białego specyfiku. Tester, którym dysponowali, wykazał, że to prawdopodobnie amfetamina. Szczegółowe badania wykazały jednak, że znaleziony proszek nie jest środkiem odurzającym. Czym w takim razie jest biały proszek i jak rzeszowscy funkcjonariusze natrafili na całą sprawę?

To był zwyczajny przypadek. Pewien właściciel jednego z mieszkań na rzeszowskim osiedlu 1000-lecia chciał zrobić w wynajmowanym przez siebie lokalu remont. Gdy wszedł do środka, zobaczył małe laboratorium. We wnętrzu znajdowało się kilka kilogramów białego proszku, liczne odczynniki chemiczne, kilkaset fiolek, setki ampułek, waga laboratoryjna, etykiety, znaki graficzne, strzykawki i zakrwawione igły. Właściciel mieszkania został zszokowany tym, co znajdowało się w lokalu, więc, jak się dowiedzieliśmy, zadzwonił po policjantów.

Biały proszek zapakowany w małe woreczki
Ci przyjechali i znaleźli w mieszkaniu rożne substancje chemiczne. Na miejsce skierowano ekipę dochodzeniowo-śledczą, techników kryminalistyki, policjantów dochodzeniowych i kryminalnych oraz ekspertów z zakresu fizykochemii laboratorium kryminalistycznego komendy wojewódzkiej. Szybko także zatrzymano 23-letniego mieszkańca powiatu strzyżowskiego, który wynajmował mieszkanie. W lokalu znaleziono również wspomniane 3 kg białego proszku zapakowanego w woreczki z zapięciem strunowym. Część z tych woreczków pochowana była w różnych skrytkach. Tester pokazywał, że może to być amfetamina.

Odsłaniamy kulisy policyjnej akcji na osiedlu 1000-lecia2

– To nie były żadne środki odurzające – mówi krótko Łukasz Harpula, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszów. Wielka klapa rzeszowskich policjantów? Niekoniecznie.

Będą kolejne zarzuty?
Wstępne wyniki zabezpieczonego proszku wykazały, że to steryd – testosteron, środek stosowany w lecznictwie, ale także na siłowniach. Proszek będzie jeszcze szczegółowo badany. Mężczyzna usłyszał zarzut wprowadzenia do obrotu produktu leczniczego, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. Został wypuszczony na wolność. Czy będą kolejne zarzuty? W prokuraturze słyszymy, że sprawa jest rozwojowa.

Grzegorz Anton

2 Responses to "Odsłaniamy kulisy policyjnej akcji na osiedlu 1000-lecia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.