
PRZEWORSK. 21-letni Bogusz, pilot szybowca, który zginął w katastrofie lotniczej w Laszkach, spoczął na przeworskim cmentarzu.
W sobotę, 6 maja, kilkaset osób odprowadziło w ostatnią drogę młodego pilota, który zginął tragicznie w środowym wypadku na lotnisku w Laszkach. Trumna z ciałem 21-latka spoczęła na przeworskim cmentarzu w rodzinnej miejscowości pilota. – Spocznij, podchorąży, twoja służba dobiegła końca – żegnali go w przejmującej mowie jego przyjaciele ze „Szkoły Orląt” w Dęblinie.
Morze białych kwiatów zalało w sobotę przeworski cmentarz, na którym zgromadzili się licznie pogrążeni w żalu bliscy i przyjaciele Bogusza. Tego dnia nawet niebo płakało za młodym pilotem. Przejmującą ciszę przerwała salwa honorowa oddana przez kompanię honorową Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, w której studiował 21-latek. Na cmentarzu rozbrzmiał też hymn Polski.
– Marzył o stalowym mundurze (taki kolor ma mundur galowy Sił Powietrznych – dop. red.), chciał latać śmigłowcem, był wspaniałym człowiekiem o wielkim sercu, honorowym dawcą krwi. Zawsze służył nam radą i pomocą, zawsze potrafił nas rozweselić. Teraz odszedł na wieczny lotniczy dyżur. Będzie nam go brakowało – mówili o 21-latku jego przyjaciele.
Przejmujące dźwięki marszu żałobnego Szopena, które rozbrzmiały na cmentarzu, zakończyły smutną uroczystość.
Tragedia na lotnisku
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w środę, 3 maja, około godz. 14.30 na lotnisku w Laszkach, należącym do Aeroklubu Ziemi Jarosławskiej. Szybowiec, za którego sterami siedział 21-letni Bogusz, był w fazie wznoszenia, gdy nagle zaczął spadać i rozbił się o płytę lotniska. Na miejsce natychmiast przyjechała załoga karetki pogotowia i strażacy z miejscowego OSP oraz przyleciała karetka lotniczego pogotowia ratunkowego. Niestety, pomimo reanimacji mężczyzna zmarł. Na miejscu tragedii pojawił się prokurator i państwowa komisja ds. wypadków lotniczych.
***
W najbliższy piątek w Super Nowościach powrócimy do tematu bardzo licznych wypadków w Aeroklubie Ziemi Jarosławskiej, kierowanym przez prezesa Damiana Ćwiękałę.
Katarzyna Szczyrek


