
RZESZÓW. Mało kto wie, że zmarły był wielkim przyjacielem zwierząt i przyrody.
4 stycznia w Rzeszowie, w wieku 81 lat, po ciężkiej chorobie zmarł Ryszard Ziemba, mistrz sztuki introligatorskiej, wielki pasjonat książki, edytorstwa i zwierząt. Pozostawił po sobie kolekcję prawie 800 artystycznych opraw książek, listów i fotografii.
Ryszard Ziemba urodził się 25 marca 1933 r. w Magierowie pod Lwowem. Większość swojego życia spędził w Rzeszowie, gdzie ukończył Wydziału Filologii Polskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Uzyskał dyplom mistrzowski w zakresie introligatorstwa oraz zezwolenie konserwatora zabytków na wykonywanie prac w zakresie konserwacji papieru i pergaminu. Pracował na WSP, m.in. pełnił funkcję konserwatora zbiorów specjalnych w Bibliotece Głównej uczelni. Pracował też jako konserwator w Muzeum-Zamku w Łańcucie.
Był wybitnym znawcą książki, jej oprawy artystycznej, technologii oraz dziejów przyrządów pisarskich. Odtworzył dzieje książki od najdawniejszych czasów, odtworzył także starożytne alfabety. Wykonał ok. 800 opraw artystycznych składających się na 25 cykli tematycznych. W swoich pracach używał oryginalnych, często kosztownych materiałów: tkanin, złota, kości słoniowej, pergaminu, różnego gatunku skór, korali, papierów czerpanych. Wykonane przez niego oprawy były jednocześnie jego osobistą interpretacją zawartych w książkach treści i idei. Dziełem życia jest kolekcja ponad 150 opraw książek Czesława Miłosza oraz publikacji jemu poświęconych. W październiku 1992 roku w domu Ziemby gościł noblista z żoną.
Artysta stworzył unikatową kolekcję książek miniaturowych. Najmniejsza liczyła 0,5 mm na 0,5 mm. Prace te miały trafić do Księgi Rekordów Guinnessa, ale artysta nie był zainteresowany taką formą rozgłosu.
Ryszard Ziemba był człowiekiem wielkiej pasji. Oprawianie książek było treścią jego życia, czymś na kształt osobistej magii. Swoją pracownię na poddaszu bloku na jednym z rzeszowskich osiedli zamienił w magiczny, zaczarowany świat. Swojej pracy artystycznej nie traktował jako źródła utrzymania. Ze skromnej pensji wykładowcy akademickiego sam finansował zakup wszystkich drogocennych materiałów.
Mało kto wie, że zmarły był wielkim przyjacielem zwierząt i przyrody. – Uratował masę kotów i ptaków, przetrzymując je w swoim mieszkaniu i pracowni – wspomina Anna Semeniuk, przyjaciółka pana Ryszarda, była działaczka i pracownica Ligi Ochrony Przyrody w Rzeszowie oraz była działaczka Rzeszowskiego Stow. Ochrony Zwierząt. – Udało mu się odratować dwa ranne jeżyki, które ciężko wykarmić. Budował w swojej pracowni na strychu olbrzymie klatki dla ptaków. Jednego wróbla trzymał ok. 5 lat. W swojej pracowni trzymał ciężko chorego kota, który bardzo paskudził. Ryszard z wielka cierpliwością sprzątał po nim. Ostatniego kota, którym nie mógł się już opiekować z powodu choroby, oddał komuś – opowiada Anna Semeniuk.
O Ziembie napisano mnóstwo artykułów w prasie krajowej i zagranicznej, powstało też wiele programów telewizyjnych (m.in. cykl „Świat książki”), filmów i reportaży. Prace Ryszarda Ziemby były wystawiane w kraju (m.in. w Muzeum Narodowym w Krakowie i Muzeum Historycznym Miasta Krakowa) i za granicą. 18 stycznia 2013 r. otrzymał tytuł Zasłużony dla Miasta Rzeszowa.
Piotr Samolewicz


