Odwaga, spójność, ryzyko

W zimowej przerwie młodzi stalowcy sprawdzali formę m.in. w sparingach z IV-ligowcami. Nz. pojedynek z Karpatami Krosno, zakończony remisem 1-1. Fot. Akademia Piłkarska Stal Rzeszów/Facebook

W sobotę do ogólnopolskiej rywalizacji wrócą juniorzy starsi Stali Rzeszów, którzy wznowią walkę w najlepszej młodzieżowej lidze w kraju. Podopieczni Macieja Tokarczyka walczą o utrzymanie i jak sami zapowiadają, chcą w tej walce charakteryzować się konkretnymi walorami.

– Mamy dwa cele, które musimy połączyć, a więc rozwój zawodników, aby jak największą ich liczbę wdrożyć do pierwszego zespołu, a drugi cel, to jak najwyższy możliwy wynik – mówił nam przed sezonem w CLJ trener Stali Rzeszów U-18, Maciej Tokarczyk. Ta pierwsza idea sukcesywnie była wprowadzana. Bardzo szybko w szeregi pierwszej drużyny wstąpił Ramil Mustafaev, który jesienią zagrał w 13 meczach (w tym 8 w pierwszym składzie) II-ligowej ekipy seniorów, a obecnie jest zawodnikiem Legii Warszawa. Jego torem poszedł Franciszek Polowiec, który zadebiutował przeciw rezerwom Lecha Poznań, spędzając na murawie 80 minut, a w styczniu pojechał z liderem eWinner II Ligi na zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej. Nieco gorzej udała się młodym rzeszowianom druga koncepcja. Biało-niebiescy w 17 meczach zdobyli tyle samo punktów i przed startem rundy wiosennej zajmują miejsce tuż nad strefą spadkową, mając tylko „oczko” przewagi nad otwierającym tę strefę SMS-em Łódź. – Myślę, że obecna pozycja nie odzwierciedla w pełni naszego potencjału, dlatego mamy coś do udowodnienia w rundzie rewanżowej, bo na pewno stać nas na więcej – uważa Maciej Tokarczyk.

Reagowanie na trudne momenty

Rzeszowianie realizowali zimą konkretny plan, który miał wzmocnić zespół w każdej formacji. – Działaliśmy równo w dwóch fazach – w defensywie i ofensywie. Skupiliśmy się na pewnych szczegółach, m.in. jak zachować się w momencie, gdy tracimy i odzyskujemy piłkę – zdradza opiekun Stali, dodając, że z każdą grą kontrolną było coraz więcej pozytywów, zwłaszcza w pressingu, w którym młodzi stalowcy chcą być jeszcze aktywniejsi niż jesienią. – Chcemy być zespołem, który wysoko odbiera piłkę. Chcemy, aby to był jeden z naszych znaków rozpoznawczych, podobnie jak częste przebywanie z futbolówką na połowie przeciwnika. Ponadto, zamierzamy być drużyną, która reaguje na trudne momenty i potrafi na nie odpowiadać – podkreśla nasz rozmówca, wyliczając kolejne cechy tożsamości swojej ekipy. – Konkretni w obronie i ataku, odważni, spójni, agresywni oraz umiejący podjąć ryzyko, ale w pełnej odpowiedzialności za tę brawurę – podsumowuje coach biało-niebieskich. Kibiców Stali Rzeszów U-18 na pewno ucieszy fakt, iż wiosną juniorzy starsi podejmować będą rywali na sztucznej murawie w Nowej Wsi, a nie jak dotychczas, w Stalowej Woli. „Żurawiom” w grze o zachowanie najlepszej ligi juniorów w Polsce pomoże dwóch zawodników z innych klubów. Biało-niebieskie barwy przywdzieją Kamil Szwed, pozyskany z AP Profi Kraków i Kacper Pieniążek z III-ligowej Korony Rzeszów. Do zespołu dokooptowani zostali także wybijający się juniorzy z młodszego rocznika, jak mający za sobą debiut w pierwszej drużynie Benedykt Piotrowski czy Szymon Kądziołka. Wiosną na boiskach CLJ nie zobaczymy za to Karola Wojtyło, który przeniósł się do Igloopolu Dębica oraz Ihora Ivaniuka, który będzie grał w Izolatorze Boguchwała.

Na początek Górnik

Stal Rzeszów zainauguruje wiosnę od wyjazdowego spotkania z przedostatnim w tabeli Górnikiem Zabrze. W pierwszym meczu obu drużyn padł bezbramkowy remis. – Wyglądamy na mocniejszą drużynę, niż jesienią, jednak to zweryfikuje boisko. Sam jestem ciekaw, jak będziemy wyglądać w II rundzie. Zrobimy wszystko, aby się utrzymać. Podkreślę jednak, że głównym celem jest indywidualny rozwój zawodników tak, aby jak najwięcej z nich trafiło do pierwszego zespołu – zakończył trener Tokarczyk.

Łukasz Szczepanik

One Response to "Odwaga, spójność, ryzyko"

Leave a Reply

Your email address will not be published.