
TERESPOL. Milicja białoruska „opiekuje” się rajdem motocyklistów szlakiem rotmistrza Pileckiego.
Blisko 40 motocyklistów z całej Polski, w tym kilku z Podkarpacia, wybrało się w końcu kwietnia na „Rajd szlakiem rotmistrza Pileckiego”. Trasa rajdu wiodła przez Białoruś, a jego uczestnicy otrzymali znacznie wcześniej wizy uprawniające do wjazdu na jej teren. Potem jednak sprawa się skomplikowała, bo strona białoruska chyba chciała wziąć odwet za potraktowanie przez Polskę „Nocnych Wilków”.
Do przejścia granicznego w Terespolu uczestnicy rajdu dotarli w środę (29 kwietnia) wieczorem. Spodziewali się bezkolizyjnie wjechać na Białoruś, ale spotkała ich niemiła niespodzianka. – Białoruscy pogranicznicy powiedzieli nam, że możemy na terenie ich kraju być tylko do 5 maja – poinformował nas uczestnik rajdu, przeworszczanin, Piotr Kucab. – Mieliśmy wizy ważne do 10 maja, więc zaczęliśmy pytać, dlaczego mamy opuścić teren Białorusi o tyle dni wcześniej – opowiada. – Nikt nie umiał nam udzielić sensownej odpowiedzi poza „bo tak” – dodaje.
Jak wynika z relacji telefonicznej uczestnika rajdu, polscy motocykliści otrzymali od strony białoruskiej odmowy wjazdu na teren ich kraju. – Coś takiego, co u nas dostali „Nocne Wilki” – wyjaśnił telefonicznie naszemu dziennikarzowi.
Później nastąpił przełom. Uczestnicy rajdu wjechali jednak na Białoruś. Jak do tego doszło, niestety jeszcze nie wiemy, ale rajdowcy nie mogli raczej liczyć na pomoc naszego MSZ. W tej chwili są w okolicach Mozyru i cały czas towarzyszy im policja białoruska oraz tamtejsi dziennikarze. Z relacji uczestników rajdu wynika, że policja ma im zapewniać bezpieczeństwo. Polskim motocyklistom zapewniono także noclegi.
– My nie jesteśmy zorientowani politycznie – podkreślają. – Rajd planowaliśmy od dawna i sytuacja nas mocno zaskoczyła – przyznają. Wygląda na to, że teraz już wszystko będzie w porządku. Pozostaje zatem czekać na powrót rajdu, który jest zaplanowany na piątek (8 maja).
Monika Kamińska



One Response to "Odwet za Nocne Wilki?"