Ogolili głowy dla Kacperka

Ola Lis i Ian Boon, ogolili włosy, ale przede wszystkim obudzili wrażliwość i pomogli chłopcu, o którego zdrowie i życie rodzice walczą od pierwszego dnia jego życia. Fot. Bogdan Myśliwiec
Ola Lis i Ian Boon, ogolili włosy, ale przede wszystkim obudzili wrażliwość i pomogli chłopcu, o którego zdrowie i życie rodzice walczą od pierwszego dnia jego życia. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Ogolili swoje głowy, by pomóc chłopcu choremu na nowotwór.

Po takich wydarzeniach jak to, które miało miejsce na tarnobrzeskim rynku wraca wiara w ludzi. Podczas nietypowej akcji Ian Boon, Anglik mieszkający w Tarnobrzegu, i Ola Lis pozwolili ogolić się na łyso, by w ten sposób zwrócić uwagę na potrzeby dzieci chorych na nowotwory i zebrać pieniądze dla 11-miesięcznego Kacperka, który od urodzenia zmaga się z tą ciężką chorobą.

Gdy wpadli na ten pomysł, nie wiedzieli, czy szokująca akcja przyniesie pożądany efekt. Mogli przecież zostać skrytykowani, wyśmiani, mogli stracić włosy i nie zebrać ani jednej złotówki. A jednak, udało się! Akcja dwojga odważnych ludzi o otwartych sercach odniosła sukces. Ian i Ola wzruszyli tarnobrzeżan i obudzili w nich chęć niesienia pomocy innym.

Najpierw na krześle ustawionym na centralnym placu Tarnobrzega usiadł Ian, 37-letni Anglik od kilku lat związany z Tarnobrzegiem. Uczy tu swojego ojczystego języka i tu założył rodzinę. Jak przyznaje, to właśnie jego najbliżsi byli motorem sprawczym, który pchnął Iana do akcji dla Kacperka.

– Mam dwoje zdrowych dzieci. Może dlatego historia Kacperka tak bardzo mnie poruszyła – wyznaje. Publiczne ogolenie głów w ramach solidarności z chorymi na nowotwory to jego pomysł. Zaraził nim jedną ze słuchaczek ze swej szkoły językowej. 19-letnia Ola Lis nie zastanawiała się długo. – Włosy? Włosy odrosną – przekonuje 19-latka, tegoroczna maturzystka. – Chorzy na raka też tracą włosy, oni nie mają wyboru. A inna sprawa, co ma powiedzieć Kacperek, któremu, nim poznał, co to znaczy chodzić, biegać, lekarze musieli amputować nóżkę…

Po Ianie na krześle usiadła Ola. Gdy maszynka poszła w ruch, można było zobaczyć w jej oczach łzy wzruszenia. Emocje dały górę, ale Ian ściskał rękę 19-latki i dzielna tarnobrzeżanka z uśmiechem opuściła fryzjerskie krzesło.

Na spektakularne golenie przyszło popatrzeć wielu poruszonych akcją mieszkańców miasta. O to zresztą chodziło Oli i Ianowi. Tylko wzbudzenie zainteresowania ich akcją miało przecież sens. Tarnobrzeżanie nie tylko przyszli popatrzeć, ale też dopingowali odważnych i uzbierali 2723 złote i 66 groszy na leczenie 11-miesięcznego Kacperka.

– Niemal każdy z nas, my także, ma w rodzinie kogoś, kogo dotknął rak. Ta choroba to naprawdę duży problem, a do tego często rodzi kolejne problemy, może i przyziemne, ale równie istotne, jak zdobycie pieniędzy na często bardzo kosztowne leczenie – mówiła Ola. – Rodzice Kacperka nie są ani biedni, ani bogaci. Żyją normalnie, ale choroba dziecka pochłania wszystkie ich pieniądze.

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Ogolili głowy dla Kacperka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.