Ograniczenie sprzedaży alkoholu w całym Rzeszowie?

Częściowy nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Rzeszowie już funkcjonował. Fot. Archiwum

RZESZÓW. – W Polsce jeden sklep alkoholowy przypada na 300-400 osób, z kolei w Skandynawii na ponad 1000 osób – zwracał uwagę Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

Pod koniec maja informowaliśmy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę Rady Miasta Rzeszowa dotyczącą wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na osiedlu Śródmieście w godz. od 22 do 6 rano. Ratusz od wyroku się nie odwołał. Teraz pojawił się nowy pomysł dotyczący ograniczenia sprzedaży alkoholu na terenie całego Rzeszowa.

Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa, w trakcie dyskusji nad punktem dotyczącym uchwalenia miejskiego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii na 2020 r. pojawił się temat wprowadzenia ograniczenia sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Pomysł ten był inicjatywą przewodniczącego Rady Miasta, Andrzeja Deca. Tłumaczył on, że liczbę punktów sprzedających alkohole, Rada Miasta określa od dawna, a obecny limit na poziomie 300 punktów jest dość wysoki. – U nas za łatwo to idzie (dostęp do alkoholu – przyp. red.), szczególnie jak porównuje się statystyki z innymi krajami. W Polsce na jeden sklep sprzedający alkohol przypada 300-400 osób, natomiast w Skandynawii ponad 1000 osób. Trochę osiedliśmy na laurach i zadowoliliśmy się tym co jest. Należałoby się zastanowić czy tego nie zmienić – mówił Dec.

W trakcie sesji, przewodniczący zaapelował do Komisja Zdrowia, Rodziny i Pomocy Społecznej o przygotowanie wieloletniego programu zmniejszenia sprzedaży alkoholu. Co na to Sławomir Gołąb, szef komisji? – Dziś limit rzeczywiście ustanowiony jest na takim poziomie, że każdy kto chce uzyskać koncesje na alkohol i spełnia wszystkie warunki, dostanie ją. To pewien kompromis. Nie wiem czy zmiana limitów byłaby odpowiednia, gdyż po pierwsze mamy wolność prowadzenia sprzedaży gospodarczej, a po drugie mogłaby przez to powstać walka o utrzymanie koncesji – wyjaśniał Gołąb. Jak tłumaczył, zakazy rodzą czarny rynek, a alkohol lepiej kupować z pewnego źródła. – Mimo to, jako Komisja Zdrowia będziemy dyskutować nad tym pomysłem i warto pomyśleć jak w rozsądny sposób ograniczyć sprzedaż alkoholu – podkreślał Gołąb.

Kamil Lech

27 Responses to "Ograniczenie sprzedaży alkoholu w całym Rzeszowie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.