
IZDEBKI, POW. BRZOZOWSKI. Szokujące ustalenia śledczych po zaginięciu 12-letniego Daniela.
Sprawa szczęśliwego odnalezienia 12-letniego Daniela z Izdebek, którą żyło całe Podkarpacie, przybrała nieoczekiwany obrót. Ojciec chłopca, 37-letni Krzysztof S., najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Mężczyzna jest podejrzany o to, że wykorzystał seksualnie dziecko. Więcej szczegółów na tym etapie postępowania prokuratura nie chce na razie zdradzać. – Wnikliwie badamy wszelkie okoliczności – mówią śledczy. Tymczasem Daniel i jego rodzeństwo zostało odebrane rodzinie.
Chłopiec zaginął we wtorek, 13 listopada, gdy wyszedł do babci, która mieszka po drugiej stronie ulicy. W jego trwające dwie doby poszukiwania zaangażowało się około 1000 osób: mieszkańcy Izdebek, policjanci, strażacy, ratownicy GOPR, STORAT i wojsko z Obrony Terytorialnej. To była walka z czasem, noce są bardzo zimne, a Daniel ubrany był w getry i cienki sweterek, organizm chłopca mógł nie wytrzymać w takich warunkach. Akcję dodatkowo utrudniał fakt, że dziecko jest leczone neurologicznie, ma problemy z komunikowaniem się, przez co nawoływania nie przynosiły skutku. Daniela odnaleziono w czwartek, gdy błąkał się po lesie, około 5 km od miejsca zamieszkania. Na jego trop naprowadził ekipę kundelek, który cały czas towarzyszył dziecku. Zobaczył go w lesie grzybiarz i zaalarmował GOPR-owców, którzy dotarli do 12-latka. Chłopiec był mocno wyziębiony, ale cały i zdrowy. Został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. Lekarze orzekli, że dziecko jest w dobrym stanie.
Zarzuty o charakterze seksualnym
Gdy już wydawało się, że to koniec tej dramatycznej sprawy, na jaw wyszły nowe, szokujące okoliczności. W miniony piątek mężczyźnie postawiono dwa zarzuty: narażenia syna na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia (prokuratura sprawdza czy należycie wywiązywał się z obowiązku opieki nad chłopcem) i dotyczący przestępstwa na tle seksualnym. – Mężczyzna usłyszał też zarzut z art. 200 par 1 kk. dotyczący doprowadzenia osoby małoletniej poniżej lat 15 do innej czynności seksualnej – potwierdza prok. Beata Piotrowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie. – Prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd przystał na areszt.
Choć prokuratorzy nie chcą mówić o szczegółach, nieoficjalnie wiadomo, że może chodzić o jedno z dzieci Krzysztofa S. Rodzina jest wielodzietna, małżonkowie mają 10 dzieci. 12-letni Daniel jest najstarszy z rodzeństwa, najmłodsze dziecko ma 20 miesięcy. Dziecko, wobec którego istnieje podejrzenie, że mogło zostać wykorzystane seksualnie, trafiło na badania do szpitala. Pozostałe do placówki opiekuńczej.
37-latek został przesłuchany, nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, których treści prokuratura nie chce ujawnić. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, będzie mu groziło 12 lat pozbawienia wolności.
– Na tę chwilę trwają intensywne czynności śledcze związane z wyjaśnianiem tej sytuacji – mówi prok. Beata Piotrowicz. – Biorąc pod uwagę, że jest to początkowy etap śledztwa, więcej informacji na dziś nie będziemy ujawniać – dodaje.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Ojciec 12-latka z zarzutem seksualnego wykorzystania dziecka"