
PODKARPACIE. Tradycyjną kartą bankomatową płacimy w 27 s, „bezdotykowo” w 12. Czy dla kilku sekund warto ryzykować utratę środków z konta?
Karty bankomatowe z funkcją płacenia zbliżeniowego (PayPass bądź payWave) miały być wygodne i bezpieczne. Okazały się przekleństwem. Wystarczy kilka sekund, by złodziej zeskanował nasze dane i bez naszej wiedzy zapłacił naszymi pieniędzmi w sklepie. Jak się bronić?
Płacenie za pomocą PayPass ma bardzo wielu zwolenników. – Często korzystam z karty zbliżeniowej. Transakcja przebiega szybko, bo nie muszę czekać aż terminal odczyta moją kartę, ja wpiszę PIN i dostanę wydrukowane potwierdzenie – mówi Sylwia z os. Nowe Miasto. – Wystarczy, że przyłożę kartę i gotowe – zachwala.
Kradzież w kilka sekund
Niestety, równie szybko możemy zostać pozbawieni środków z konta. – Tego typu karty posiadają wbudowaną antenę. Wystarczy, że złodziej stanie obok nas w autobusie czy sklepie, telefon ze specjalnym oprogramowaniem przyłoży do naszego portfela i skopiuje wszystkie dane z naszej karty. Te zostaną przesłane na inny telefon, którym wykonana zostanie transakcja w sklepie – wyjaśnia Wojciech Pilszak, właściciel firmy e-Detektywi, emerytowany oficer policji, a od 2005 roku biegły sądowy z zakresu informatyki śledczej. – W ten sposób zostaje przedłużona droga płatności.
Złodzieje wykorzystują telefony z modułem NFC, który jest dostępny w nowszych modelach. Umożliwia on przenoszenie informacji między telefonem a innymi urządzeniami, np. płatniczymi. Przechwytuje podstawowe informacje o karcie: datę ważności, numer powiązanego konta bankowego. Nie przejmuje jednak PIN-u czy kodu CVV/CCV, które są konieczne do potwierdzenia płatności na większe kwoty.
Aby kradzież była możliwa, telefon złodzieja musi znaleźć się w dość bliskiej odległości naszej karty – najlepiej kilku centymetrów. – Były prowadzone badania laboratoryjnie, które wykazały, że kartę można zeskanować nawet z odległości jednego metra – ostrzega Pilszak.
Zabezpiecz się
Karty bankomatowe z PayPassem zwykle mają ograniczoną jednorazową płatność do 50 zł. Ale takich transakcji w ciągu dnia można wykonać pięć, co oznacza, że z naszego konta może zniknąć nawet 250 zł. – Są też terminalne, które nie przesyłają do banku informacji o wysokości płatności off-line – zaznacza nasz ekspert. Może się więc okazać, że nasze konto bankowe zostanie wyczyszczone z większej sumy.
Jak sobie radzić? – Kartę w miejscu anteny możemy przeciąć, przez co zostanie osłabiony sygnał i kradzież będzie utrudniona. Istnieje jednak ryzyko, że sprzedawca odmówi przyjęcia karty ze względu na jej uszkodzenie – mówi Wojciech Pilszak. – Najbezpieczniejszą metodą jest zrezygnowanie w banku z karty zbliżeniowej.
Jeśli już jesteśmy jej posiadaczami, możemy zaopatrzyć się w metalowy wizytownik lub kartę owinąć folią aluminiową, które stłumią sygnał.
Ewelina Nawrot



3 Responses to "Okradną Cię bez dotykania – nowy sposób złodziei!"