Oldboje Resovii w drodze na Narodowy

- Razem na boisku mieliśmy 624 lata - żartował Maciej Biliński, który niegdyś siał postrach na zapleczu ekstraklasy, a teraz zdobywa gole w PP dla Resovii Oldboys. Fot. Facebook
– Razem na boisku mieliśmy 624 lata – żartował Maciej Biliński, który niegdyś siał postrach na zapleczu ekstraklasy, a teraz zdobywa gole w PP dla Resovii Oldboys. Fot. Facebook

Jaka jest dziś najpopularniejsza drużyna piłkarska w Rzeszowie? Oldboje Resovii, którzy właśnie awansowali do 1/8 finału okręgowego Pucharu Polski! – Na naszych meczach nie sposób się nudzić – uśmiecha się Szymon Grabowski, który zjednoczył biało-czerwone towarzystwo.

Oldboje swoje mecze rozgrywają na boisku ze sztuczną trawą, w świetle jupiterów. Na trybunach pojawia się czasem więcej kibiców niż na spotkaniach z udziałem III-ligowców. Resoviacy pokonali już Dąb Dąbrowa, Astrę Medynia Głogowska i – ostatnio – Wisłok Strzyżów. Decydowały bramki strzelane w dogrywce bądź w dramatycznych okolicznościach, sekundy przed upływem 90 minut. – Brakuje sił, ale serducha nigdy. Tak zostaliśmy wychowani – podkreśla Grabowski, jeden z młodszych w drużynie. – Ambicja każe nam walczyć o każdą piłkę i niestety, zdarzają się wypadki. Filip Peliszko doznał skręcenia stawu, Wojtek Zieliński został kopnięty, zrobił mu się zator żylny i czeka go operacja. Kontuzja dopadła też Adama Kajzera, a Piotrek Róg odpuścił ostatni mecz, bo przygotowywał się do maratonu. Na szczęście dołączają nowi. Sceptyków nie brakowało, ale jak zobaczyli, że to się jednak kręci, postanowili być częścią tej drużyny – cieszy się „Graba”. Pomysł zawiązania Resovii Oldboys zrodził się w jego głowie spontanicznie. – W Polsce są takie zespoły, grają nawet w A-klasie. My na taki wysiłek jeszcze nie jesteśmy gotowi, z uwagi na inne obowiązki trenujemy tylko raz w tygodniu, lecz wszystko przed nami. Liczy się dobra zabawa. Po meczu idziemy grupą na piwko i wspominamy stare czasy – śmieje się.

Weterani boisk występują w efektownych koszulkach adidasa (prezent od kibica) z napisem „W drodze na Narodowy”. Do finału PP nie dotrą, ale 19 października zmierzą się z IV-ligową Głogovią i nie jest powiedziane, że nie sprawią kolejnej niespodzianki.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.