
KRAJ. Polska noblistka: – Jest mi wstyd za ten straszny 2014 rok, kiedy Polska nie przyjęła imigrantów.
Na ten moment czekała cała Polska! We wtorek w Sztokholmie Olga Tokarczuk odebrała Literacką Nagrodę Nobla. Kolejny raz zachwyciła również przemową – tym razem na bankiecie noblowskim – czyniąc ukłon w stronę feministek i sufrażystek. – Czuję, że stoją teraz obok mnie. Naprawdę wygrałyśmy Nobla! – stwierdziła.
Laudację na cześć Olgi Tokarczuk wygłosił Per Waestberg z Akademii Szwedzkiej. – Polska literatura błyszczy w Europie. Ma w swoim dorobku już kilka Nagród Nobla, a teraz przyszła pora na kolejną, tym razem dla pisarki o światowej renomie i niezwykle rozległym wachlarzu zainteresowań, łączącej w swej twórczości elementy poezji i humoru – powiedział. Dodał, że nasz kraj, to „skrzyżowanie Europy, być może nawet jej serce. – Jej traumatyczną historię widzimy w prozie Olgi Tokarczuk (…). W bardzo wielu opowiadaniach próbuje ona uchwycić Polskę, która nigdy nie jest w tym samym miejscu, Polskę, która jest w stałym ruchu – podkreślił Per Waestberg.
Po gali wręczenia nagród przyszedł czas na uroczysty bankiet. Królewskie przyjęcie odbyło się w sztokholmskim ratuszu. Polska pisarka usiadła pomiędzy królem Szwecji Karolem XVI Gustawem i księciem Danielem oraz naprzeciw królowej Sylwii.
Ukłon w stronę sufrażystek
Olga Tokarczuk jest trzecią Polką po Marii Skłodowskiej-Curie i Wisławie Szymborskiej, która dostała Nagrodę Nobla. Bardzo podkreślała rolę kobiet – nawet wybierając suknię, w której pojawiła się na ceremonii. Wystąpiła w długiej, welurowej sukni zaprojektowanej przez Gosię Baczyńską. – Ta suknia jest troszkę moim ukłonem w stronę sióstr feministek, sufrażystek – powiedziała w czasie bankietu noblowskiego pisarka. – Myślę, że sukienka nawiązuje estetycznie do Selmy Lagerloef, która dostała tę nagrodę 110 lat przede mną, jako pierwsza kobieta – dodała.
– Składam poprzez odmęty czasu ukłon, innym kobietom, twórczyniom, który wykroczyły poza narzucone im przez społeczeństwo role i miały odwagę opowiedzieć swoją historię głośno podkreśliła noblistka i dodała: – Czuję, że stoją teraz obok mnie. Naprawdę wygrałyśmy Nobla!
Dzień po uroczystości polska noblistka odbyła mniej lub bardziej oficjalne spotkania. Zgodnie ze zwyczajem, odwiedziła małą bibliotekę w dzielnicy imigrantów na obrzeżach Sztokholmu. Tokarczuk została przywitana przez dzieci różnych kultur w ich rodzimych językach. Później odbyło spotkanie, podczas którego najmłodsi mogli zadawać pytania autorce. – Było cudownie, bardzo się wzruszyłam. Patrząc na te dzieci – kolorowe, w różnych ubraniach, witające mnie w różnych swoich językach – pomyślałam, jakie to bogactwo sobie Szwecja przygarnęła wraz z imigrantami. Jaki to jest potencjał różnych sposobów myślenia, wrażliwości, puli genetycznej – mówiła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM. – Zawsze w takich momentach jest mi po prostu wstyd za ten straszny 2014 rok, kiedy Polska nie przyjęła imigrantów. Nigdy nie potrafię tego zrozumieć – podkreśliła.
wk



6 Responses to "Olga Tokarczuk z Noblem"