Oni jadą do Brukseli

Elżbieta Łukacijewska zdobyła 40 737 głosów. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Wyniki z naszego regionu nie przyniosły większych niespodzianek…

Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Na Podkarpaciu Prawo i Sprawiedliwość poparło aż 65,07 proc. wyborców. Koalicję Europejską – 21,56 proc., Konfederację – 5,89 proc. Pozostałe komitety uzyskały poniżej 5 proc. głosów. Do Brukseli pojedzie Tomasz Poręba, Bogdan Rzońca oraz startująca z ostatniego miejsce Elżbieta Łukacijewska.

PKW podała oficjalne wyniki niedzielnego głosowania. Na Podkarpaciu liczba uprawnionych do głosowania wyniosła 1 702 111. Do urn wyborczych poszło 44,24 proc. z nich. Najwięcej – 52, 42 proc. – w Rzeszowie. Wysoką frekwencję odnotowano także w powiecie rzeszowskim (47,84 proc.), w Krośnie (46,84 proc.), pow. łańcuckim (46,83 proc.), pow. ropczycko-sędziszowskim (46,19 proc.), czy pow. leżajskim (44,49 proc.).

Wyniki z naszego regionu nie przyniosły większych niespodzianek. Zgodnie z naszymi przewidywaniami oraz badaniami sondażowymi KW PiS kolejny raz odniósł zwycięstwo, zdobywając 65,07 proc. głosów. To również najwyższy wynik w kraju. Co zresztą komitetów? KKW Koalicja Europejska PO PSL SLD .N Zieloni uzyskała 21,56 proc. Na trzeciej pozycji z wynikiem 5,89 proc. znalazła się Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy. Na kolejnych  Kukiz’15 (3,38 proc.), Wiosna Roberta Biedronia (3,06), Lewica Razem – Partia Razem, Unia Pracy, RSS (0,71 proc.). Stawkę zamyka Polexit-Koalicja z 0,31 proc. głosów.

Bogdan Rzońca dostał 64 113 głosów.

Rzońca lepszy od wojewody

Przez ostatnie 5 lat w Europarlamencie reprezentowali nas Elżbieta Łukacijewska (PO), Tomasz Poręba (PiS) oraz Stanisław Ożóg (PiS). Pierwsza dwójka ponownie będzie nas reprezentować w Europie. „Dziękuję serdecznie za wszystkie oddane na mnie głosy. Ich ilość jest dla mnie po prostu niesamowita:) Od jutra jedziemy dalej z dalszą pracą na rzecz Podkarpacia w Brukseli” – deklarował jeszcze w niedzielę na Twitterze Tomasz Poręba, który już trzecią kadencję będzie sprawował mandat w Parlamencie Europejskim. Zagłosowało na niego 276 014 osób, to ponad 160 tys. więcej niż podczas ostatnich wyborów. Poręba zdobył najwięcej głosów na Podkarpaciu. Jest też w czołówce ogólnopolskich wyników. „To imponujące zwycięstwo nie byłoby możliwe bez ciężkiej pracy i zaangażowania całego sztabu @pisorgpl Kapitalnych i bardzo kreatywnych osób. Dziękuję serdecznie Wszystkim z osobna” – napisał wczoraj na portalu społecznościowym.

Do kogo powędruje drugi mandat? Tak jak prognozowaliśmy we wczorajszym wydaniu gazety, walka rozegrała się między obecnym Wojewodą Podkarpackim – Ewą Leniart (36 907 głosów) i posłem PiS Bogdanem Rzońcą. W ostatecznym rozrachunku to poseł osiągnął znacznie znacznie większe poparcie, a jego wynik – 64 113 dał mu miejsce na podium. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku dla Polski, bo PiS wygrał w kraju. Na Podkarpaciu też mamy bardzo dobry rezultat. Osobiście bardzo się również cieszę z uzyskanego poparcia i ogromnie wszystkim dziękuję. Jestem mile zaskoczony liczbą uzyskanych głosów – mówi Bogdan Rzońca. Z czego wynika tak wysokie poparcie PiS na Podkarpaciu? – Z tego, że PiS ma bardzo dobry program. To program gospodarczy dla ludzi i oni to doceniają – tłumaczy Bogdan Rzońca. Ma już plany, czym zajmie się w Europie: – Bardzo chciałbym pracować w Komisji Transportowej, żeby lepiej łączyć Podkarpacie z centrum Polski i Europy.

Wielka wygrana Elżbiety Łukacijewskiej

– Wszyscy się spodziewali, że na Podkarpaciu będzie trudno. Okazało się, że jest bardziej niż trudno. Myślę, że te wszystkie wsparcia – „500 plus” czy trzynasta pensja niewątpliwie miały na to duży wpływ – ocenia wyniki w regionie Elżbieta Łukacijewska. Europosłanka, która spędziła w Europarlamencie już dwie kadencje jest bez wątpienia największą wygraną na Podkarpaciu.

Przypomnijmy, że pani europoseł startowała z ostatniego miejsca na liście Koalicji Europejskiej, jednak to nie przeszkodziło jej w zwycięstwie. Poparło ją 40 737 wyborców, nieco mniej niż przed 5 laty. To i tak imponujący wynik, biorąc pod uwagę miejsce, z którego startowała i finalny brak wsparcia podczas kampanii wyborczej ze strony PO. Jedynka na liście Koalicji Europejskiej – europoseł PSL Czesław Siekierski uzyskał 38 052, druga na liście Krystyna Skowrońska – 36 997.

Tomasz Poręba uzyskał 276 014 głosów.

– To nie zdarzyło się nikomu oprócz Wałęsy, ale  teraz nie powtórzyłby tego. To niesamowita satysfakcja osobista, bo to pokazuje, że w przypadku wyborców Koalicji Europejskiej ludzie interesują się tym, jak polityk działa. Myślę, że kampania wyborcza pomogła. Jako jedyna byłam wśród ludzi – na ulicach, targach, w autobusach. Usłyszałam bardzo dużo pozytywnych słów poparcia. Poza tym ludzie nie lubią, gdy widzą, że ktoś przez lata ciężko pracuje i traktuje się go tak, jak mnie potraktowano – mówi bez ogródek. Nie kryje złości wobec kierownictwa PO.  – Nie będę ukrywała, że takie zachowanie mi się nie podobało. Polityka jest walką, ale jeśli jestem szefem, wspieram wszystkich, wnoszę się ponad małości. Wtedy też jest atmosfera do walki a nie niezdrowej rywalizacji. Mam nadzieję, że z tej sytuacji ktoś wyciągnie wnioski i zapadną konkretne decyzje, bo przed nami następne wybory – zaznacza europosłanka.

Na liście priorytetowych spraw, którymi chce się zająć w nowym rozdaniu są transport i zdrowie. – Jeżdżąc po Podkarpaciu, widzę, że właśnie w tych obszarach jest coraz więcej problemów. Jeżeli chodzi o transport, zaraz wraca pakiet mobilności, nad którym pracowałam i co jest bardzo ważne dla polskich firm turystycznych. Natomiast w przypadku zdrowia chcę się zająć kwestią walki z rakiem.

5 Responses to "Oni jadą do Brukseli"

Leave a Reply

Your email address will not be published.