
MIELEC. ZZRML – Medycy w mieleckim pogotowiu pracują nieprzerwanie wiele dób!
Czy lekarze pracują w mieleckim pogotowiu kilka “nocek” z rzędu, narażając z powodu swego przemęczenia zdrowie i życie pacjentów? – Mamy grafik, który wskazuje, że tak jest – uważa Mirosław Łuc, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Ratownictwa Medycznego w Mielcu. Zbigniew Bober, były już dyrektor pogotowia (3 bm. odwołany z tego stanowiska) twierdzi, że oskarżenia związkowców są nieprawdziwe.
O tym, że lekarze, którzy są zatrudnieni na tzw. kontraktach, mogą “pracować” w pogotowiu trzy lub cztery doby z rzędu plotkowało się w Mielcu od dawna.
W końcu pięścią w stół uderzył Zbigniew Tymuła i publicznie poinformował o tym na Radzie Powiatu.
Pogotowie: – Wyjątkiem był dyżur majowy
Zgodnie z procedurą, starosta Andrzej Chrabąszcz zwrócił się o wyjaśnienia do władz pogotowia. – Dyrektor Zbigniew Bober odpowiedział, że informacje o nieprzerwanej 3 lub 4-dobowej pracy pracowników kontraktowych, są nieprawdą – mówi starosta. – Wyjątkiem był dyżur w długi weekend majowy. Jeden z medyków pełnił go w związku z nieprzewidzianymi trudnościami w zabezpieczeniu obsady lekarskiej w zespole ratownictwa medycznego.
Zbigniew Bober zaznaczył, że czas pracy osób zatrudnionych w ramach umów cywilno-prawnych, czyli na tzw. kontrakcie, nie podlega przepisom kodeksu pracy. – Mamy grafik, na podstawie którego można naocznie stwierdzić, że jest to nieprawdą. Po raz kolejny pan dyrektor okłamuje pana starostę – komentuje Mirosław Łuc, wiceszef ZZRM.
Daniel Pogoda: – Upublicznić grafik przeciągania dyżurów
Zbulwersowani całą sytuacją są radni powiatowi. Zbigniew Tymuła oświadczył, że – tu cytat – dyrektor coś tutaj knuje. Z kolei, Daniel Pogoda chce jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy grafik przeciągania dyżurów w mieleckim pogotowiu jest prawdziwy.
– Słyszałem zarzut kłamstwa z dwóch stron: dyrekcji i związkowców. A prawda może być tylko jedna – mówił radny. – Może jestem zbyt ciekawy, ale chciałbym wiedzieć, jak naprawdę jest – grzmiał Pogoda, który oficjalnie zwrócił się do władz powiatu o wykonanie kopii grafiku dyżurów, zweryfikowanie go i przedstawienie na forum publicznym.
Paweł Galek



3 Responses to "Operują nas lekarze po kilku “nockach”?"