Opiekunka znalazła martwego mężczyznę. Sprawę bada sanocka prokuratura

Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Fot. Zdzisław Mołodyński
Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Fot. Zdzisław Mołodyński

SANOK. Sanocka prokuratura bada sprawę śmierci 68-letniego mieszkańca Czaszyna, którego ciało znalazła jedna z pracownic Fundacji „Pro Salute”, opiekująca się mężczyzną.

– Śledztwo zostało wszczęte z artykułu 155. Kk, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 5. To wstępna kwalifikacja, możliwe, że w toku śledztwa się zmieni – mówi nam Janusz Ohar z krośnieńskiej prokuratury.

Prokurator zleciła sekcję zwłok mężczyzny, która ma dać odpowiedź na pytanie o przyczyny i okoliczności śmierci 68-latka. W sprawie zostaną przesłuchani świadkowie – sąsiedzi, znajomi i ludzie z fundacji, która od stycznia ubiegłego roku świadczyła usługi opiekuńcze dla zmarłego mężczyzny.

Od września była to pani Kasia i to ona znalazła ciało. – Przyjechałam rozliczyć pieniądze i się pożegnać, bowiem konkurs na świadczenie usług opiekuńczych wygrał zagórski PKPS i teraz to oni przejmą podopiecznych Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zagórzu. W domu panował bałagan, pan Józek leżał martwy w ganku. Wezwałam policję i opuściłam dom – relacjonuje nasza rozmówczyni.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.