
System naliczania opłaty za śmieci zależny od ilości zużytej wody daje mieszkańcom możliwość wpływu na wysokość rachunków, bo im mniej zużyjemy wody, tym mniej zapłacimy za śmieci.
W porządku obrad sesji Rady Miasta, która odbędzie się w najbliższy czwartek, 30 września, znalazł się punkt: „Informacja Burmistrza Miasta Sanoka o możliwości zmiany sposobu naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, tj. z metody uzależnionej od liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość na metodę uzależnioną od ilości zużytej wody z danej nieruchomości”. Na ten moment nie są znane szczegółowe zapisy nowego systemu naliczania stawek, szczegóły burmistrz Tomasz Matuszewski ma przedstawić radnym na najbliższej sesji miejskiej.
Na wprowadzenie opłat za śmieci uzależnionych od zużycia wody zdecydował się już m.in. Szczecin i Tarnów, a w tym roku także to m.in. Warszawa i Łódź. Jak argumentowali miejscowi włodarze, głównym argumentem za wprowadzeniem takiego rozwiązania było uszczelnienie systemu. W Łodzi według szacunków magistratu z systemu ewidencjonowania deklaracji śmieciowych w przeciągu kilku ostatnich lat zniknęło kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, natomiast zużycie wody znajduje się na podobnym poziomie, co może wskazywać na to, że realnie mieszkańców wcale nie ubyło. Zużycie wody pozwala więc samorządom odzwierciedlić realną liczbę osób zamieszkujących lokal lub dom i zracjonalizować rachunki.
Martyna Sokołowska



6 Responses to "Opłata za śmieci zależna od wody?"