Po czterech odbytych już sesjach sejmiku naszego województwa nowej kadencji widać wyraźnie, że będzie ona wyglądać zupełnie inaczej niż poprzednia, która zostanie zapamiętana głównie przez pryzmat afer i bezproduktywnych przepychanek. Najbliższe 4 lata zapowiadają się zdecydowanie spokojniej, żeby nie powiedzieć, nudnawo.
Z jednej strony jest to wynik wyborów samorządowych, w których dość wyraźną większość 19 z 33 sejmikowych mandatów zgarnęła zbudowana wokół PiS prawicowa koalicja, ale z drugiej strony także jakościowej słabości obecnej opozycji, którą tworzy 9 radnych PSL i 5 Platformy Obywatelskiej. W debacie nad budżetem województwa na 2015 rok wielokrotnie padały z ich strony określenia typu „bardzo słaby”, „najsłabszy”, a co merytorycznie zaproponowali? Tylko jeden (!) program – „Przyjazna Remiza”. Z kolei przy uchwale dotyczącej tzw. tabletki dzień po głosu w ogóle nie zabrali. Bardzo słaba jest jak na razie ta sejmikowa opozycja, a może nawet najsłabsza ze wszystkich w dotychczasowych jego kadencjach.
Opozycję z prawdziwego zdarzenia mamy za to w Radzie Miasta Rzeszowa, w której rządzi koalicja Rozwoju Rzeszowa (10 radnych) i PO (4), a opozycyjny PiS ma 11 radnych. Tu w dyskusji nad nowym budżetem miasta opozycja jasno i szeroko zaprezentowała swój punkt widzenia, proponując konkretne poprawki na łączną kwotę 25 mln zł (m.in. bloki czynszowe, wsparcie dla pierwszego biznesu, dodatkowe projekty drogowe), a także prezentując ciekawe i sprawdzone rozwiązania z innych miast (m.in. bon przededukacyjny, karta seniora, fundusz pożyczkowy). I tego właśnie powinniśmy wymagać od każdej opozycji, czy to w radzie gminy, miasta, sejmiku wojewódzkim czy w Sejmie – nie ogólnikowych sformułowań, a konkretnych propozycji.
W Radzie Rzeszowa toczy się zatem merytoryczna debata, podczas gdy w sejmiku województwa ma ona na razie charakter raczej polityczny. Dzisiaj rządząca w nim prawica bardziej musi czuć na plecach oddech ogólnopolskich, prorządowych mediów, które z uporem maniaka kreują obraz zacofanego, ultrakatolickiego, rządzonego przez PiS Podkarpacia, niż sejmikowej opozycji. Ale o tym już innym razem…
Redaktor Arkadiusz Rogowski


