
Bartosz Romowicz po raz drugi z rzędu nie uzyskał wotum zaufania od Rady Miejskiej. Zgodnie z przepisami radni mogą teraz zorganizować referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska.
Podczas ostatniej sesji miejskiej w Ustrzykach Dolnych radni głosowali nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Wcześniej dyskutowano nad sytuacją finansową gminy. Najpierw burmistrz, a później radni podsumowali ubiegłym rok. Bartosz Romowicz przedstawił raport o stanie gminy, wymienił zrealizowane w 2019 r. inwestycje, których większość sfinansowana została z funduszy zewnętrznych. – Rok 2019 było pod tym względem rekordowy. Wykonaliśmy inwestycje za kwotę 21,3 miliona złotych, a z różnych źródeł zewnętrznych pozyskaliśmy w 2019 r. 12,1 mln zł – mówił burmistrz. Sporą część tej kwoty pochłonęły remonty dróg, na co szczególnie zwracał uwagę gospodarz miasta.
Burmistrz zadłuża gminę
Opozycyjni radni z kolei zarzucili burmistrzowi m.in. zadłużanie gminy i brak deklarowanej wcześniej współpracy. Wyliczali błędy, do których zaliczyli niezrównoważony rozwój miasta i gmin, sporą dysproporcję zainwestowanych w nich funduszy, nieuporządkowanie gospodarki śmieciowej, słabe skomunikowanie gminy oraz brak wystarczających działań w kwestii gospodarki wodnej i uporządkowania koryta rzeki Strwiąż, która w lipcu po intensywnych opadach deszczu wystąpiła z brzegów i spowodowała sporo zniszczeń w gminie. W konsekwencji za udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania głosowało 7 radnych, 8 było przeciwnych.
Będzie referendum?
To już drugi rok z rzędu, kiedy radni nie udzielili burmistrzowi Romowiczowi wotum zaufania. Zgodnie z przepisami mogą oni teraz przeprowadzić referendum w sprawie jego odwołania do czego potrzebna jest stosowna uchwała przegłosowana bezwzględną większością składu rady. – Większość w radzie oparta głównie na radnych PiS dobrze to skalkulowała. Dwukrotne nieudzielenie wotum zaufania daje możliwość zwołania referendum. Trudno mi się wypowiadać czy większość w radzie zorganizuje referendum, choć w trakcie sesji padło zapewnienie z ich strony, że takiego zamiaru nie ma. Pewnie to prawda, bo w tym obozie politycznym w mojej ocenie nie ma w tym momencie kandydata, który w ewentualnych wyborach miałby szansę zwycięstwa. Jeśli taki kandydat pojawi się, to z opcji referendum na pewno radni skorzystają – komentuje burmistrz Romowicz. Jak zapewnia referendum się nie obawia. – Mnie wybrali mieszkańcy w 2014 r., a w 2018 r. ocenili moją pracę pozytywnie ponownie wybierając już w I turze. Również mieszkańcy będą oceniać moją pracę w ewentualnym referendum. Wykonuję swoją pracę najlepiej, jak potrafię w mojej ocenie sprawiedliwie dzieląc środki na miasto i wszystkie wsie – mówi. Radni już trzeci rok z rzędu nie udzielili też burmistrzowi absolutorium. Za zagłosowało 7 radnych, 8 wstrzymało się od głosu, co traktuje się jak głosy przeciwne. – Wszystkie opinie RIO są pozytywne, a nawet opinie komisji rady, w których zasiadają ci sami radni, są pozytywne. Czyli kilka dni wcześniej na posiedzeniu komisji radni byli „za”, a kilka dni później wstrzymali się od głosu. Zwykła hipokryzja – komentuje burmistrz. Dodaje, że za jego pracą przemawiają liczby. – Od czasu kiedy pełnię funkcję burmistrza zrealizowaliśmy inwestycje za blisko 70 mln zł, a rok 2019 był pod tym względem rekordowy. W ostatnim roku wykonaliśmy inwestycje za kwotę 21,3 mln zł , a z różnych źródeł zewnętrznych pozyskaliśmy w 2019 r. 12,1 mln zł. Zadłużenie w 2019 r. wzrosło o 6,6 mln zł. Podsumowując środki na inwestycje w ubiegłym roku w prawie 57 proc. zostały sfinansowane ze środków zewnętrznych, w 31 proc. z kredytów lub pożyczek, a ponad 12 proc. ze środków własnych. Myślę, że to całkiem dobry wynik, a już na pewno taki, który powinien dać wotum zaufania i absolutorium- podsumowuje burmistrz Romowicz.
Martyna Sokołowska



3 Responses to "Opozycja utrąci burmistrza?"