Opuszczone rudery stwarzają niebezpieczeństwo

- Zniszczone budynki to z reguły nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym. Ich właściciele najczęściej zmarli lub wyjechali. Trudno od nich cokolwiek wyegzekwować - tłumaczy Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej. Fot. Autor
– Zniszczone budynki to z reguły nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym. Ich właściciele najczęściej zmarli lub wyjechali. Trudno od nich cokolwiek wyegzekwować – tłumaczy Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej. Fot. Autor

KOLBUSZOWA, KUPNO. Niczym bumerang wraca problem opuszczonych zniszczonych budynków, których właściciele albo nie żyją, albo na stałe przebywają za granicą.

Spadkobiercy? Jeżeli takowi są, mają to w nosie. Tymczasem zdewastowane rudery nie tylko szpecą krajobraz, ale również zagrażają bezpieczeństwu zwłaszcza dzieci, które urządzają sobie tam zabawy. Na ten problem w Kupnie nie po raz pierwszy zwraca uwagę radny z tej miejscowości, Julian Kłoda.

– Mówię o tym od lat i nic się nie zmienia – alarmował Kłoda. – Wręcz przeciwnie, tych obiektów przybywa. Jadąc w stronę Rzeszowa, widać następną rozwalającą się ruderę. Ktoś musi się tym w końcu zająć, bo ludzie mają dość takich widoków, denerwują się.

Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej, bezradnie rozkłada ręce: – Z reguły są to nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym – wyjaśniał. – Ich właściciele najczęściej zmarli lub wyjechali. Natomiast spadkobiercy nie przeprowadzili postępowania spadkowego. Bywa tak, że nie wiemy nawet, kto jest faktycznie zainteresowany tymi budynkami. Nikt nie płaci za nie podatku gruntowego.

– Bywa również tak, że jest kilkudziesięciu spadkobierców, którzy absolutnie nie są zainteresowani podzieleniem się taką nieruchomością – dodał komendant. – Trudno jest od nich coś więcej wyegzekwować. Zwłaszcza że przepisy, jeśli chodzi o ustawę o utrzymaniu porządku i czystości na terenie gminy, nie dają tutaj wielkiego pola manewru. Być może nadzór budowlany miałby tu większe możliwości w tym zakresie. Będziemy do niego występować w tej sprawie. Może on zdyscyplinuje właścicieli tych posesji.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.