Orkiestra Golby już gra

Mieczysław Golba to polityk, biznesmen, ale też muzyk. - Będąc uczniem szkoły muzycznej wygrałem w Filharmonii Rzeszowskiej konkurs gry na ksylofonie - chwalił się dziennikarzom, którzy pytali, czy jeszcze kiedyś nagra płytę z Kazimierzem Greniem. - Dwie wystarczą. W trzeciej Mieczysław Golba i Przyjaciele udział wzięli już inni przyjaciele - odpowiadał, prezentując wydawnictwo. - Zachęcam do posłuchania. Znajdują się tam choćby Marsz Turecki i Oda do radości Beethovena. Fot. Wit Hadło
Mieczysław Golba to polityk, biznesmen, ale też muzyk. – Będąc uczniem szkoły muzycznej wygrałem w Filharmonii Rzeszowskiej konkurs gry na ksylofonie – chwalił się dziennikarzom, którzy pytali, czy jeszcze kiedyś nagra płytę z Kazimierzem Greniem. – Dwie wystarczą. W trzeciej Mieczysław Golba i Przyjaciele udział wzięli już inni przyjaciele – odpowiadał, prezentując wydawnictwo. – Zachęcam do posłuchania. Znajdują się tam choćby Marsz Turecki i Oda do radości Beethovena. Fot. Wit Hadło

Nowy zarząd Podkarpackiego ZPN zaczął od oszczędności oraz obniżenia klubowych opłat za transfery zawodników.

– W pierwszym tygodniu działalności zaoszczędziliśmy około 200 tysięcy zł, rozwiązując umowy m.in. z kancelariami prawnymi i firmą z obsługi informatycznej. Lada dzień w związku zostanie przeprowadzony audyt prawno-finansowy – poinformował na spotkaniu z dziennikarzami Mieczysław Golba, nowy prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Pierwsza konferencja senatora, który tydzień temu podczas wyborów zdeklasował konkurencję (103 głosy na 153 możliwych) trwała ponad godzinę i toczyła się w miłej atmosferze. – Transparentność, dobra współpraca z klubami i mediami. Tego pragniemy – kilkakrotnie podkreślał Golba, którego zadaniem będzie też ocieplenie wizerunku związku kojarzonego ostatnio wyłącznie z aferami. Golba nie unikał odpowiedzi na niewygodne pytania, a gdy operował niektórymi liczbami, włos jeżył się na głowie. Oto co usłyszeliśmy.

OSZCZĘDNOŚCI
Pierwszą decyzją nowego zarządu było obniżenie opłat za transfery czasowe i definitywne zawodników o 15 procent. W zależności od ligi, kluby zapłacą o 100 – 200 zł mniej. Rozwiązaliśmy też kilka umów z kancelariami prawnymi – okazało się bowiem, że rocznie związek wydawał na zadania zlecone ponad 100 tysięcy zł. Zrezygnowaliśmy też z obsługi informatycznej, która pochłaniała 40 tysięcy zł. W pierwszym tygodniu zaoszczędziliśmy więc ok. 200 tysięcy zł. To bardzo dużo, jeśli uświadomimy sobie, że budżet Podkarpackiego ZPN wynosi dziś ok. 400 tysięcy zł. Musimy przetrwać do sierpniowych wpłat.

AUDYT
Rozpocznie się w marcu i potrwa zapewne dwa miesiące. Należy się spodziewać kilku ciekawych historii, bo spójrzmy tylko na sprawę siedziby. Chcielibyśmy się przeprowadzić do większego lokalu, wizytowaliśmy już pomieszczenia pod trybuną Stadionu Miejskiego i bardzo nam się tam podobało. Sęk w tym, że w umowie o najmie dotychczasowego lokalu jest zapis o 9-miesięcznym okresie wypowiedzenia. No i przez rok mamy związane ręce! A płacimy tu co miesiąc 8 tysięcy zł, to naprawdę sporo, biorąc pod uwagę ciasnotę.

WYNAGRODZENIE
Tak jak zapowiadałem podczas kampanii – w związku będę pracował społecznie.

KONTRAKT GRENIA
Zarząd uznał za nieważną umowę o pracę zwaną kontraktem menedżerskim z marca 2012 roku. Umowę z byłym prezesem Kazimierzem Greniem zawarło dwóch wiceprezesów: Zenon Krówka i Marek Hławko. Zarząd powinien wiedzieć o takim kontrakcie i decydować, czy potrzebny nam menedżer czy nie. Stało się inaczej i przykro to mówić, ale chodziło prawdopodobnie o wyprowadzenie ze związku bardzo poważnej sumy, ok. 400 tysięcy zł. Zgłosiliśmy sprawę do prokuratury i to ona bada teraz wszystkie okoliczności. Greń rości sobie pretensje co do kwot iście szokujących. Ale jak można było podpisać umowę, w której zobowiązania były zawarte na kwotę miliona zł, a nawet wyższą?! Okłamano nas, lecz wyjdziemy z tego bez uszczerbku. Na koniec przypomnę tylko, że wspomniana trójka nie uzyskała na ostatnim zjeździe absolutorium. Za Greniem nie wstawiła się ani jedna osoba. Karencja mu się kiedyś skończy, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy znowu współpracowali. Ten rozdział zamykamy definitywnie.

BLOG GRENIA
Były prezes wchodzi w rok miłosierdzia, zmienia swoją postawę, staje się łagodniejszy, może przyznał się, że zbłądził… A tak na poważnie, kilku wpisów nie mogę pozostawić bez odpowiedzi, moi prawnicy już to badają. Jestem senatorem, głosowało na mnie ponad 100 tysięcy osób i nie mogę pozwolić, by ktoś rzucał oskarżenia, iż dogadałem się ze Zbigniewem Bońkiem w zamian za bilety na mecz Polska – Irlandia.

ZARZUTY PORĘBY
Mój kontrkandydat zaskarżył walne Podkarpackiego ZPN, wyliczając 27 uchybień do jakich rzekomo miało dojść również podczas samego głosowania. Ciekawe jednak, że to Marek Poręba złożył wniosek o wyłączenie kamery przed głosowaniem. Nie przejmuję się tymi oskarżeniami, to jakiś żart. Mój komentarz jest następujący: każdy śpiewak powinien wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Orkiestra przestała grać, widowni nie ma, nikt już nie słucha. Skrzypce pod pachę i do domu.

Unia pomoże?
– Mamy 700 klubów, możemy wygrać każdy konkurs! – podkreślał Golba, prezentując nowego wiceprezesa Jacka Adamskiego, który będzie odpowiadał za pozyskanie środków unijnych dla podkarpackich klubów, także tych najmniejszych. – Jeśli nie spróbujemy, popełnimy straszny grzech zaniechania. Trzeba uderzyć, aplikować, gdzie się da. Wiele klubów już teraz pozyskuje pieniądze z Unii Europejskiej. Niejednokrotnie to one utrzymują ich przy życiu – przyznał Adamski. Pozostałymi wiceprezesami zostali: Wiesław Lada, Henryk Sowa i Wojciech Zając, sekretarzem Robert Pieszczoch, przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Wojciech Stefanik, dyrektorem biura Wacław Mazur, a rzecznikiem prasowym związku Piotr Pezdan.

Reprezentacja w Krośnie
Na poczet dobrej współpracy PZPN przyznał Podkarpackiemu ZPN organizację Turnieju Trzech Narodów U-15. Mecze odbędą się w Krośnie. 13 kwietnia Polska zagra z Finlandią, a 15 kwietnia ze Słowacją.

Tomasz Szeliga

One Response to "Orkiestra Golby już gra"

Leave a Reply

Your email address will not be published.