Orkiestra zagrała po raz 29.!

Fot. Archiwum

Finał z głową! To hasło przewodnie 29. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dedykowane laryngologii, otolaryngologii oraz diagnostyce głowy. Blisko 120 tysięcy wolontariuszy z 1362 sztabów w Polsce i poza nią kwestowało wczoraj z charakterystycznymi puszkami. Niektórzy z nich skończyli 80 lat, inni ledwo rok. Wszyscy mieli ten sam cel
– pomagać. Aby to zrobić, można było też dorzucić się do eSkarbonek, albo wziąć udział w jednej z aukcji. I choć obyło się bez imprez w plenerze, nie zabrakło wydarzeń online obfitujących w ciekawe rozmowy, wspomnienia z poprzednich finałów, a także dobrą muzykę.

W naszym województwie zarejestrowano 32 sztaby. Do akcji włączyli się mieszkańcy dużych miast, takich jak: Rzeszów, Przemyśl, Tarnobrzeg i Sanok, ale też mniejszych miejscowości, jak: Sokołów Małopolski, Tyczyn, Strzyżów czy Wara.
Mimo pandemii i obostrzeń, chętnych do pomocy nie brakowało! W całym regionie było ich kilka tysięcy. Tylko w stolicy Podkarpacia na ulice miasta wyruszyło 160 wolontariuszy, w tym 30 z psami. Sztaby w Rzeszowie prowadziły emisje na żywo, a widzowie wirtualnie mogli wziąć udział w czterech wyjątkowych koncertach transmitowanych z Estrada Studio. Jak obiecywali organizatorzy, było pop rockowo, rock n’rollowo, w klimacie rapu i soulu, a wrażeń dostarczyli muzycy: The 79, RoseMerry, Aga Walczak oraz Pusta Przestrzeń.
W WOŚP-owe granie włączyło się 150 tarnobrzeżan. Najstarszy wolontariusz miał 81 lat. Najmłodszy natomiast… zaledwie 13 miesięcy. Wiek nie grał jednak roli i przechodnie łatwo oddawali własne serca za charakterystyczne czerwone serduszka.
Już od godz. 12 mieszkańcy mogli śledzić finał w lokalnej telewizji TVL. Oprócz aktualizowanych informacji o stanie zbiórki pojawiły się wywiady z ciekawymi osobami oraz koncerty lokalnych wykonawców. Na orkiestrowej scenie zagrali m.in.: Ian Boon & The Music, TeBeG, Natalia Ciecierska, Emilia Piątkowska.
Gwiazdą mieleckiego studia był Kevin Aiston. Brytyjczyk znany z programu „Europa da się lubić”, który osiadł w Mielcu, poprowadził wczorajsze wydarzenie wraz z Tomaszem Łępą. Panowie razem ze swoimi gośćmi wspominali poprzednie finały i rozmawiali z przedstawicielami mieleckich samorządów oraz mieleckiej kultury. Również na północy województwa zaangażowanie było ogromne. W 20 miejscach w mieście i okolicznych miejscowościach rozstawiono Sztabowe Puszki Stacjonarne, a 150 osób kwestowało ze skarbonką w ręku.
A jak było w Sanoku? Tam również nie brakowało atrakcji. Po raz pierwszy odbyła się akcja „Oddaj z nami krew na WOŚP”, w ramach której zebrano prawie 40 l tego życiodajnego płynu, chętni wzięli udział w biegu „Policz się z cukrzycą” i dołożyli swoją cegiełkę do zbiórki funduszy na zakup pomp infuzyjnych dla ciężarnych chorych na cukrzycę, odbyły się też dwa koncerty – na ludową i na rock’ową nutę. Nie mogło zabraknąć bijącego w ostatnim czasie rekordy popularności morsowania – amatorzy zimnych kąpieli pluskali się w Sanie, a na tych lubiących wyższe temperatury czekała sauna. Na ulicach Sanoka, Leska i okolic kwestowało około 200 wolontariuszy sanockiego oraz bieszczadzkiego sztabu.
Jak co roku, w organizację Finału WOŚP włączyło się Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK. Prosto z jego sali transmitowano niezwykły koncert z udziałem podkarpackich i przemyskich artystów. Wśród nich byli: zespół DOC.,4KO gra Życie, XYZ, Zespół Wokalny Kwartet, czy Zespół Pieśni i Tańca „Przemyśl. Nie zabrakło także tradycyjnego „światełka do nieba”.
Tradycyjna zbiórka za nami, ale jeszcze do 14 lutego można wspierać Allegro poprzez przekazywanie przedmiotów na WOŚP-owe aukcje. Warto zajrzeć na portal, bo wiele licytacji jeszcze się nie zakończyło. Co wystawiły sztaby w regionie? Między innymi unikalny aluminiowy globus o średnicy ponad 700 mm, którego cena już wczoraj sięgała ponad 20 tys. zł. Jest też mnóstwo przedmiotów z autografami znanych osób, muzyków czy sportowców. Prezydent Tadeusz Ferenc przekazał koszulkę z podpisami siatkarek SkyRes Developres Rzeszów, a Marcin Warchoł – Roberta Lewandowskiego. Pierwsza wczoraj po południu warta była prawie 600 zł, zaś druga niemal tysiąc. Fani sportu mogą też powalczyć o oryginalną meczową koszulkę z podpisem Kuby Błaszczykowskiego (za ponad 1 tys. zł), Grzegorza Laty (nie mniej niż 500 zł), albo trening z bokserskim mistrzem Polski, Łukaszem Różańskim. W niedzielę najwyższa oferta przekroczyła kwotę 1 tys. zł, ale to na pewno nie koniec.
Z kolei miłośników sztuki z pewnością zainteresuje podarowana przez Muzeum Historyczne w Sanoku grafika Zdzisława Beksińskiego, za którą jeszcze wczoraj trzeba było zapłacić ponad 6 tys. zł.Wśród wielu licytacji są również: wycieczka na quadzie z Podkarpacką Grupą Quadową, skok spadochronowy z rekordzistą Guinnessa, voucher na lot szybowcem czy przejażdżka wozem strażackim. W przedsięwzięcie zaangażował się również kolbuszowski św. Mikołaj, oferując przejażdżkę po mieście swoimi saniami. Jest się o co bić!

Orkiestra idzie na rekord! Tuż po oficjalnym rozpoczęciu 29. finału na koncie WOŚP było ponad 42 mln zł. Przed południem ta kwota przekroczyła 46 mln zł, a po godz. 15 – już 53 mln zł. Dwie godziny później było to już niemal 71 mln zł. Przed rokiem uzbierano rekordowe 186 133 610 zł. Czy tym razem uda się zebrać więcej?

Wioletta Kruk, ms, pg

34 Responses to "Orkiestra zagrała po raz 29.!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.