Ortyl przeprasza lekarzy

Władysław Ortyl przeprosił lekarzy za słowa, które padły pod ich adresem na poprzedniej konferencji, na której odniósł się do listu lekarzy do prezydenta Dudy. Fot. Wit Hadło

– Chciałem odnieść się do słów wypowiedzianych w emocji, które w sposób niewłaściwy skierowałem do sygnatariuszy listu napisanego do najważniejszej osoby w Polsce. Chcę podkreślić, że były użyte w emocji, w określonym kontekście i oczywiście, jeżeli sygnatariusze czują się nimi dotknięci, a wyrazili to w swoim liście skierowanym do mnie, to ich oczywiście przepraszam. Stosowne przeprosiny, wyjaśnienia i refleksje, bo tego też oczekiwali, znajdą się również w liście, który skieruję do mediów wskazanych przez nich – mówił 13 lipca na briefingu prasowym marszałek Ortyl.

Dodał jednocześnie, że w tym dniu miało też dojść do jego spotkania z neurologami zwolnionymi z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie, ale na ich prośbę zostało przełożone na inny termin. Jaki? Zostanie wkrótce ustalony.
Przypomnijmy; pięcioro lekarzy neurologii, którzy stracili pracę w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1, zwróciło się o pomoc do prezydenta RP Andrzeja Dudy. List, który napisali do głowy państwa, zawierał poważne zarzuty pod adresem marszałka Władysława Ortyla i dyrektora szpitala dr. n. med. Janusza Ławińskiego. Oskarżali w nim o niszczenie ośrodka i działanie na szkodę pacjentów oraz nepotyzm. Zasugerowali bowiem, że likwidacja neurologii na rzecz rozszerzenia kliniki psychiatrii ma ułatwić wejście w zawód synowi dr. Ławińskiego, który niedawno zdał egzamin specjalizacyjny z psychiatrii, i być „ukłonem” w stronę dr. Pawła Wisza, od niedawna kierownika centrum robotyki, którego żona też jest psychiatrą. – Ich list całkowicie mija się z prawdą. Jego autorzy się skompromitowali. Mamy do czynienia z pożal się Boże kliniką i pożal się Boże lekarzami
– skrytykował neurologów marszałek na konferencji dodając, że w klinice neurologii brakuje ambulatorium, poradni, oddziału udarowego i rehabilitacji, a na badania tomografem i rezonansem pacjenci przewożeni są przez otwarte podwórze. – Nikogo nie obrażając, poziom tej kliniki jest niższy niż w niejednym szpitalu powiatowym. To wstyd – stwierdził ostro.

Słowa, które oburzyły nie tylko lekarzy

„Określenie nas jako „pożal się Boże lekarzy, z pożal się Boże kliniki” jest nieuzasadnionym kwestionowaniem naszego profesjonalizmu oraz rzetelności. Odbieramy je jako zniewagę, w związku z tym żądamy od Pana Marszałka przeprosin zamieszczonych na łamach trzech dzienników regionalnych: Super Nowości, Nowin i Gazety Wyborczej wydanie rzeszowskie” – napisali lekarze w liście do marszałka. Poparło ich także środowisko lekarskie. „W związku z Pana oburzającą wypowiedzią (…), Konwent Prezesów Okręgowych Rad Lekarskich kategorycznie żąda wycofania się z wypowiedzianych przez Pana słów, oraz złożenia oficjalnych przeprosin w stosunku do lekarzy, których te słowa dotyczyły” – piszą w liście do marszałka, dodając, że chodzi o jego konkretną wypowiedź „mieliśmy do czynienia z pożal się Boże kliniką, która nie mogła się rozwijać i pożal się Boże lekarzami”. W podobnym tonie pisze rzecznik praw lekarza, dr n. med. Grzegorz Krzyżanowski: „Pana wypowiedź odbieram jako skandaliczną i obraźliwą wobec środowiska lekarskiego, w szczególności że tak deprecjonujące i lekceważące słowa padły pod adresem lekarzy, którzy od lat z oddaniem pracują (…) i walczą o jej utrzymanie. (…) spodziewam się przeproszenia lekarzy, którzy zostali pokrzywdzeni tą emocjonalną wypowiedzią”.

Anna Moraniec

8 Responses to "Ortyl przeprasza lekarzy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.