Osiedle na marginesie Mielca?

– Przy konstruowaniu kolejnych budżetów miasta nasze potrzeby są spychane na margines – skarży się Tomasz Bednarczyk, przewodniczący Rady Osiedla Kazimierza Wielkiego. Fot. Paweł Galek

MIELEC. – Jesteśmy marginalizowani. To nasza największa bolączka. Przy konstruowaniu kolejnych budżetów miasta nasze potrzeby są spychane na margines – skarży się Tomasz Bednarczyk, „świeżo upieczony” przewodniczący Rady Osiedla Kazimierza Wielkiego.

– Chcemy to zmienić i z tego tortu uszczknąć jak najwięcej, ale tak, żeby działania były też korzystne dla całego miasta. Priorytety? Przede wszystkim zmniejszenie tzw. niskiej emisji.

– Chcemy również, żeby miasto zyskało na urodzie. Planujemy realizację wielu akcji promocyjnych. Myślimy również o przywróceniu tablicy pamiątkowej świadczącej o tym, że nasze osiedle było kiedyś lotniskiem turystycznym – wylicza nasz rozmówca.

Leave a Reply

Your email address will not be published.