
DĘBICA. Prokurator skierował akt oskarżenia.
W środę prokuratura kieruje do sądu akt oskarżenia przeciw trzem mężczyznom podejrzanym o dokonanie zbiorowego gwałtu. Trzej oskarżeni to mężczyźni w wieku od 20 do 54 lat. Prokurator zarzuca im gwałt na 40-letniej mieszkance Dębicy. Sprawcy mieli przed brutalnym gwałtem pobić mężczyznę mieszkającego z kobietą.
Do zdarzenia doszło 24 października 2012 r. w mieszkaniu na jednym z dębickich osiedli. – Oskarżeni to 21-letni Dawid W., 24-letni Piotr F. i 55-letni Jan K. – powiedział nam prokurator Jacek Żak (45 l.) z Prokuratury Rejonowej w Dębicy.
Trzej oskarżeni najpierw dotkliwie pobili mężczyznę przebywającego w mieszkaniu. W wyniku pobicia mężczyzna ze złamanym nosem i pękniętymi kośćmi twarzy trafił w stanie ciężkim do rzeszowskiego szpitala.
Potem trzej oskarżeni dokonali brutalnego zbiorowego gwałtu na 40-letniej kobiecie. O stanie poszkodowanej kobiety prokuratura nie chce się wypowiadać ze względu na szczególny charakter sprawy.
– Wersje uczestników zdarzenia są różne – powiedział prokurator Żak. – Oskarżeni przyznają się do wszystkich zarzutów oprócz gwałtu, ale ich wyjaśnienia nie są spójne.
Trzej oskarżeni mają wspólne zarzuty gwałtu i pobicia. Dwaj młodsi są dobrze znani organom ścigania. Mają już na koncie wyroki. Przy okazji sprawy o zdarzenia z października postawiono im zarzuty o i inne przestępstwa przeciw mieniu. Natomiast 55-letni Jak K. jak dotąd był nie karany.
Najwięcej na sumieniu ma Piotr F., który oprócz różnych przestępstw, wykazał się zamiłowaniem do przejażdżek i uszkadzania samochodów. Samochody te “pożyczał” bez zgody właścicieli. Po przejażdżce auta znajdowano porzucone i porozbijane.
Na etapie śledztwa ws. gwałtu w zeznaniach pojawia się wersja o wspólnej imprezie, na której zarówno sprawcy, jak i poszkodowani razem spożywali alkohol. Jednocześnie poszkodowani twierdzą, że pili we dwójkę, a sprawcy wtargnęli na imprezę już pijani i nieproszeni.
Za zarzucane czyny mężczyznom grozi od 3 do 15 lat więzienia.
Artur Getler



2 Responses to "Oskarżeni o zbiorowy gwałt staną przed sądem"