
Po blisko 5 latach Józef K., jeden z oskarżonych o zabójstwo Iwony Cygan, opuścił celę. W ubiegłym tygodniu w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie zapadła decyzja w tej sprawie. Powodem był zły stan zdrowia mężczyzny. – Zdaniem sądu, dalsze stosowanie środka zapobiegawczego, jakim jest areszt, naruszałoby zasady humanitarnego traktowania osoby osadzonej – tłumaczy sędzia Tomasz Mucha, rzecznik SO w Rzeszowie.
Proces w głośnej sprawie bestialskiego zabójstwa 17-latki z małopolskiego Szczucina, do którego doszło 20 lat temu, toczy się Przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie od 2018 r. Akta liczą aż 193 tomy, które są jawne, i około 50 niejawnych.
Do zabójstwa Iwony Cygan doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. Ciało dziewczyny zostało znalezione w Łęce Szczucińskiej przy wale Wisły niedaleko drogi na Warszawę. Zmowa milczenia, która zapanowała w lokalnym społeczeństwie, i działania oskarżonych obecnie policjantów skutkowały niewykryciem sprawców zabójstwa przez niespełna 20 lat. Przełom nastąpił, gdy sprawą zajęli się policjanci z Archiwum X z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Według prokuratury, Paweł K. wraz ze swoim ojcem i jeszcze jedną osobą (co do której materiały wyłączono do odrębnego postępowania) zadał w Szczucinie swojej ofierze liczne ciosy twardym narzędziem, a następnie wywiózł ją w okolice wałów przeciwpowodziowych w Łęce Szczucińskiej i – brutalnie krępując – doprowadził do śmierci.
Na ławie oskarżonych zasiada łącznie 17 osób, w tym 14 byłych i emerytowanych policjantów. Józef K. – ojciec głównego oskarżonego – odpowiada przed sądem za współsprawstwo, koleżanka zamordowanej za składanie fałszywych zeznań, natomiast policjantom prokurator zarzucił utrudnianie śledztwa i czerpanie z tego zysków. Do aresztu trafili dwaj główni oskarżeni.
Dozór zamiast celi
Obrońca Józefa K. złożył wniosek o uchylenie środka zapobiegawczego, a sąd się do niego przychylił. – Po prawie 5 latach jego stosowania sąd nie zmienił swojej oceny co do zaistnienia dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu czynów i istnienia przesłanki szczególnej do stosowania środków zapobiegawczych w postaci grożącej surowej kary – tłumaczy sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Powodem uchylenia tymczasowego aresztowania, mimo tak poważnego zarzutu jak zabójstwo, jest stan zdrowia mężczyzny.
– Z informacji dyrektora Zakładu Karnego w Rzeszowie, gdzie oskarżony dotychczas przebywał, oraz opinii biegłego z zakresu medycyny wynika, że pan ma problemy w codziennym funkcjonowaniu. Wykonywanie najprostszych czynności dnia codziennego związanych z samoobsługą jest już praktycznie niemożliwe – wyjaśnia s. Tomasz Mucha. – W tej sytuacji sąd doszedł do wniosku, że mimo iż obawa matactwa jeszcze istnieje, na tym etapie postępowania jest niewielka, dlatego należy uchylić ten środek zapobiegawczy. Jego dalsze stosowanie na tym etapie naruszałoby zasady humanitarnego traktowania osoby osadzonej – przekonuje.
Z przekazanych nam informacji wynika, że Józef K. jest już na wolności. Zamiast środka w postaci tymczasowego aresztowania, sąd zastosował wobec niego dozór policji (z obowiązkiem stawienia się oskarżonego raz w miesiącu we właściwej jednostce policji), jak również zakaz opuszczania kraju. W areszcie nadal pozostaje Paweł K.
wk



3 Responses to "Oskarżony o zabójstwo Iwony Cygan opuścił areszt"