
TARNOBRZEG. Załamał się, czy próbuje uniknąć odpowiedzialności?
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu w czerwcu br. odroczył bez podania terminu proces Edyty W. (39 l.) i Jerzego K. (50 l.) oskarżonych o handel środkami poronnymi. Do dziś sprawa nie wróciła na wokandę. Jak ustaliśmy, główny oskarżony przebywa bowiem w szpitalu psychiatrycznym. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że próbował targnąć się na swoje życie.
Akt oskarżenia w tej sprawie zawiera blisko 200 zarzutów. Jerzy K. stoi pod zarzutem popełnienia 58 czynów polegających na udzielaniu pomocy w dokonaniu przerywania ciąży poprzez dostarczanie środków farmakologicznych służących przerywaniu ciąży, a także podrabianiu dokumentów i uczynieniu sobie z tego stałego źródła dochodu, popełnienia 58 czynów polegających na wprowadzeniu do obrotu bez zezwolenia produktów leczniczych oraz 48-krotnym podrobieniu dokumentów.
70 tysięcy kaucji
Edyta W. ma zarzut popełnienia 16 czynów polegających na udzielaniu pomocy w dokonaniu przerywania ciąży poprzez dostarczanie środków farmakologicznych służących przerywaniu ciąży, a także podrabianiu dokumentów i uczynieniu sobie z tego stałego źródła dochodu oraz popełnienia 17 czynów polegających na wprowadzeniu do obrotu bez zezwolenia produktów leczniczych. Wobec podejrzanych w postępowaniu przygotowawczym stosowano tymczasowe aresztowanie. Obecnie wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 50 tysięcy, a wobec kobiety w kwocie 20 tysięcy złotych.
Chcieli szybkiego wyroku
W procesie, który toczy się już od kilku miesięcy, oboje oskarżeni chcieli poddać się dobrowolnie karze, ale prokurator nie wyraził zgody na szybki wyrok. Postawieni przed koniecznością obrony oskarżeni utrzymują, że wysyłali implanty dentystyczne, a nie środki poronne. Przesyłki podrzucał im tajemniczy Adam P., mężczyzna, którego niby gościli w domu, ale nie wiedzą o nim zbyt wiele, choćby tego gdzie mieszka, gdzie przebywa, czym się zajmuje. Nie maja też z nim żadnego kontaktu.
Według prokuratury, para zamieszczała w prasie jednak regularnie ogłoszenia o „pomocy ginekologicznej” i oboje oskarżeni odbierali telefony od osób zainteresowanych, omawiali kwestię dawkowania i wysyłki medykamentów. Gdy kobiety prosiły do telefonu lekarza, Edyta W. oddawała aparat konkubentowi, który bynajmniej wykształcenia medycznego nie ma.
6 czerwca 2013 roku Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu postanowił odroczyć rozprawę bez wskazania terminu z uwagi na fakt, że oskarżony Jerzy K. nie stawił się na rozprawie, a przez swojego obrońcę dostarczył kserokopię zaświadczenia, że przebywa w szpitalu psychiatrycznym. 11 czerwca Sąd Okręgowy wystąpił do lecznicy o potwierdzenie tej informacji i określenie czasu hospitalizacji oskarżonego.
Choroba nie przerwie procesu?
– Ze szpitala, w którym przebywa oskarżony, otrzymaliśmy około 40-stronicową historię jego choroby – mówi sędzia Zygmunt Dudziński z SO w Tarnobrzegu. Z informacji tej nie wynika bezpośrednio, że Jerzy K. nie może się stawić w sądzie. Nie ma tym samym podstaw do zawieszenia procesu. Kwestię tę muszą jednak potwierdzić powołani w tej sprawie biegli. Na 27 sierpnia sąd zwołał posiedzenie bez udziału oskarżonych, na którym przesłuchani zostaną psychiatrzy. Mają się oni wypowiedzieć m.in. co do poczytalności oskarżonego, przebiegu jego choroby, wcześniejszego leczenia i obecnego pobytu w szpitalu. Jeżeli biegli wypowiedzą się, że stan psychiczny oskarżonego pozwala na kontynuowanie procesu, to zostanie on najprawdopodobniej wznowiony po 20 września. W tej sprawie jest do przesłuchania jeszcze wielu świadków.
Małgorzata Rokoszewska



One Response to "Oskarżony próbował popełnić samobójstwo"