
RZESZÓW. Zalew grozi mieszkańcom katastrofą ekologiczną. Jedynym ratunkiem jest jego oczyszczenie.
W obecnym stanie zalew rzeszowski jest poważnym zagrożeniem sanitarnym dla mieszkańców. Ministerstwo Środowiska uspokaja i zapewnia, że prace oczyszczające rozpoczną się w ciągu roku. Nieoficjalnie jednak wiemy, że problemem w dalszym ciągu może być tutaj brak pieniędzy. Co się stanie, jeśli szybko nie uda się zrealizować tak ważnego zadania?
– Konieczność odmulenia zalewu wynika przede wszystkim z ochrony jedynego ujęcia wody na rzece Wisłok. Dziś poziom zamulenia jest prawie równy z oknami wlotowymi. Oznacza to, że stopniowe, coraz większe zamulenie będzie powodowało pogorszenie się jakości wody na wejściu, a z czasem koszty samego procesu uzdatniania będą znacznie większe – wyjaśnia Robert Potoczny, dyrektor techniczny Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie.
Czy w kranie może zabraknąć wody?
Według ekspertów, można szukać alternatyw, które rozwiążą ten problem, jednak na to potrzeba czasu, którego w tym przypadku, niestety, brakuje. – Można się pokusić o opracowanie jakiejś koncepcji rozwiązującej problem. Kiedyś nawet był taki pomysł, aby sprowadzać wodę z Sanu. Istnieją także źródła wód podziemnych, które można odnaleźć przy pomocy mapy geologicznej, a następnie wykonać odwierty i czerpać z nich wodę, jednak procedura jest dość długa, kosztowna i potrzeba na to bardzo dużo czasu – informują inni rzeszowscy eksperci.
A co z wodą w kranie? Może nam jej zabraknąć? Jak zapewniają pracownicy MPWiK, taka sytuacja na razie rzeszowianom nie grozi. Istnieje jednak spore ryzyko, bo gdy poziom zamulenia zalewu będzie na tyle wysoki, że pojawią się utrudnienia w poborze wody, tej w konsekwencji może nam zabraknąć.
Zdaniem wiceministra środowiska, Mariusza Gajdy, rzeszowski zalew w końcu doczeka się odmulenia. Według niego, RZGW w Krakowie jeszcze w kwietniu powinien uzyskać decyzję środowiskową oraz złożyć wniosek do programu operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko 2014 – 2020”. Następnie w ciągu roku powinna zostać wykonana dokumentacja i ruszyć prace związane z odmulaniem. – Zamulony zalew jest zagrożeniem dla ujęcia wody w Zwięczycy, dlatego cieszy nas, że z ust wiceministra środowiska padły tego typu deklaracje – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta.
Agata Flak



3 Responses to "Ostatni dzwonek na odmulenie zalewu"