
Starszy szeregowy Łukasz Krawiec z Jelnej pod Nową Sarzyną wyjechał do Afganistanu, by pomóc mamie i zarobić na ślub. Zginął w środę 21 grudnia…
Ostatni raz Łukasz Krawiec dzwonił do domu dzień przed śmiercią, we wtorek. Pytał się mamy, jak z przygotowaniami do Wigilii, przesyłał pieniądze, dowiadywał się o najbliższych. Następnego dnia rano już nie żył. Zginął razem z czterema kolegami z 20. Brygady Zmechanizowanej w Bartoszycach na Warmii w pojeździe, który najechał na 100-kilogramową minę-pułapkę.
Zofia Krawiec, mama Łukasza, nie może powstrzymać łez: – Sama od lat wychowywałam dwóch synów. Wspaniałych synów. Teraz los zabrał mi cudowne dziecko.
Więcej w Super Nowościach
Szymon Jakubowski



4 Responses to "Ostatnia misja Łukasza"