
STALOWA WOLA. Jest wyrok na konstrukcję znienawidzoną przez inwalidów i matki z dziećmi w wózkach.
Kładki nad torami w centrum Stalowej Woli już dawno miało nie być. Postoi do wiosny, bo miasto nie mogło dogadać się z kolejarzami na temat jej rozebrania. Rozmowy trwały wiele miesięcy, ale zakończyły się wyrokiem skazującym dla stalowo-betonowej konstrukcji. Mieszkańcy przechodząc przez tory nie będą już musieli wspinać się na drugie piętro, jednakże dopiero za rok.
Czas stracony na uzgodnienia z kolejnymi spółkami kolejarskimi, wystarczyłby do wybudowania mniejszej fabryki. Na kolei jest wielu gospodarzy, a każdy ma wiele do powiedzenia. Zwłaszcza w temacie tak strategicznym, jak budowa poziomego przejścia przez tory. Wydawałoby się, że jest to zadanie proste jak cep, ale nawet do tego trzeba przygotować stertę papierów i nie byle jaką gotówkę.
Lata negocjacji w sprawie wydawałoby się oczywistej
Stalowa Wola jest przedzielona torami kolejowymi prawie idealnie na pół. Przejście z jednej na drugą stronę miasta wcale nie jest takie łatwe. Głównie przez wysoką kładkę. Chyba nie ma w mieście inwalidy, który wózkiem by na nią wjechał. Matki z dziećmi w wózkach po prostu je wnoszą na górę, ale tylko w sytuacjach wyższej konieczności, bo to też wysiłek nie lada. Mieszkańcy od lat postulowali budowę przejścia podziemnego pod torami, albo przynajmniej przejścia poziomego. Mijały lata, a koleje nie chciały się zgodzić ani na jedno, ani drugie. Było to dziwne, bo w innych miastach przejścia poziome są i wcale nie są zagrożeniem dla pieszych.
Wydeptane po latach negocjacji przejście w Stalowej Woli powstanie tuż obok istniejącej kładki. Jego budowa może ruszy na wiosnę przyszłego roku i pochłonie ponad 1,2 mln zł. Dużo? Tak, ale dlatego, że równolegle z budową przejścia poziomego, będzie rozbierana kładka. Przy okazji dojdzie do drobnej przebudowy peronów na stacji Stalowa Wola – Centrum. Podróżni nie mają natomiast co liczyć na kasę biletową, ale i tak będzie lepiej, więc nie ma co narzekać.
Jeszcze tylko jedna zima z poślizgami czy skręconymi nogami na kładce i będzie można przeprawić się na drugą stronę miasta bez wysiłku.
=
jam


